O ile zaskarżenie przez sędziów Izby Cywilnej SN do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzji prezydenta i premiera o powołaniu sędziego Wesołowskiego mieści się w prawnych procedurach, o tyle wycofanie kontrasygnaty przez premiera – jak przyznaje wielu prawników – już wykracza poza dotychczas stosowane procedury.
Każda bowiem taka decyzja, jak przypominają prawnicy, jest ostateczna, jeśli dojdzie do adresata. Jeśli można ją podważyć, to tylko w ramach procedur zgodnych z prawem administracyjnym.
Wycofanie kontrasygnaty przez premiera w tych procedurach się nie mieści. Dlatego decyzja Donalda Tuska, jeśli nie ma być tylko deklaracją woli politycznej bez konsekwencji prawnych, jest bardzo ryzykownym ruchem. Otwierającym prawniczą puszkę Pandory.
Bo teraz, jak przyznał jeden z prawników, prezydent Andrzej Duda może np. oświadczyć, że cofa podpis pod powołaniem Donalda Tuska na premiera...
Nie można wykluczyć, że taki ruch podpowiedział premierowi Tuskowi pewien znany mecenas, który jest jednocześnie od tej kadencji znów posłem. To postępowanie w jego stylu.
Pytanie tylko, czy jest to zgodne z programem naprawy zepsutych przez PiS standardów prawnych, o czym obecny rząd – sam premier Tusk i minister sprawiedliwości Adam Bodnar – tak dużo mówią. Moim zdaniem nie do końca.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















