Jeśli chodzi o dostęp do archiwów diecezjalnych, to niestety prawda. Dopiero teraz Papieski Uniwersytet Jana Pawła II w Krakowie podejmuje projekt zbadania zaangażowania polskich księży w pomoc Żydom, a biskupi są ponoć nastawieni do tego bardzo przychylnie. Wolno sądzić, że do badań dopuszczeni zostaną również historycy spoza instytucji kościelnych i że nie skoncentrują się oni tylko na kwestii pomocy. Trzeba pamiętać, że oprócz archiwów diecezjalnych istnieją inne źródła, do których dotąd nie można było sięgnąć: kroniki parafialne z czasów wojny. I że są świadectwa - nie tylko dzięki książce "Ten jest z ojczyzny mojej", również dzięki wspomnieniom prof. Michała Głowińskiego i innych ocalonych wiemy całkiem sporo o zaangażowaniu w ratowanie Żydów księży, zakonników czy zakonnic.
Archiwa watykańskie jesienią 2006 r. udostępniły badaczom komplet dokumentów z czasów pontyfikatu Piusa XI (1922-39). Znajdują się
tam m.in. relacje ze wszystkich papieskich spotkań z przedstawicielami państw, sporządzane własnoręcznie przez sekretarza stanu Eugenio Pacellego (późniejszego Piusa XII), a także dokumentacja nuncjatur w Monachium i w Berlinie z czasu, kiedy tamtejszymi placówkami kierował Pacelli.
Po opublikowaniu 12 tomów "Actes et documents du Saint-Si?ge relatifs ? la période de la Seconde Guerre Mondiale" badacze, z aprobatą przedstawiciela Watykanu, domagali się otwarcia całych zasobów z tego okresu. Prace nad inwentaryzacją materiałów obejmujących pontyfikat Piusa XII trwają, jednak zbiory dotyczące Żydów są już udostępniane badaczom. Z okazji 50. rocznicy śmierci papieża wyszło sporo pozycji, ukazujących Piusa XII w świetle nowych dokumentów z archiwów watykańskich, niemieckich i innych, np. archiwum rodziny Pacellich. Dodajmy, że udostępnienie dokumentów nie ściągnęło zbyt wielu badaczy - nie zainteresowali się nimi dotąd najbardziej znani krytycy Piusa XII.
Rozdział o obojętności księży wobec dramatu ukrywających się i ściganych Żydów czytałem z przykrością i niedowierzaniem. Z nadzieją czekam na dalsze owoce prac historyków, nie tylko z Papieskiego Uniwersytetu. Przypuszczam, że wielu było księży, którzy organizowali pomoc dla Żydów. Przypuszczam, że wielu reagowało na akty bestialstwa wobec Żydów jednoznacznie. Zdaję sobie sprawę, że musieli działać z ostrożnością, bo pod okupacją księża byli jedną z najbardziej znienawidzonych i prześladowanych przez Niemców grup zawodowych. Hitlerowcy zamordowali 18 proc. całego duchowieństwa: 1923 kapłanów. Do tego należy dodać zamkniętych w obozach koncentracyjnych, którzy przeżyli.
Oczywiście nie wszystko było idealnie, skoro Jan Paweł II przyznał w wystąpieniu do uczestników sympozjum na temat źródeł antysemityzmu (31 października 1997), że "w świecie chrześcijańskim - jednak nie w Kościele jako takim - zbyt długo krążyły błędne i niesprawiedliwe interpretacje Nowego Testamentu dotyczące narodu żydowskiego i jego domniemanej winy, wywołując uczucia wrogości w stosunku do tego narodu. Przyczyniły się one do uśpienia wielu sumień; stąd też, gdy nad Europą przetoczyła się fala prześladowań czerpiących inspirację z pogańskiego antysemityzmu, który w swej istocie jest też antychrześcijański, obok chrześcijan, którzy uczynili wszystko dla ratowania prześladowanych aż do narażenia własnego życia włącznie, było też wielu takich, których opór duchowy nie był na miarę tego, czego ludzkość mogła oczekiwać od uczniów Chrystusa".
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















