Ciemne energie i latający dywan

"Dość litości dla przemocowych gości!” – krzyczeli protestujący przeciwko spotkaniu z Romanem Polańskim studenci łódzkiej filmówki. Mimo że reżyser w ostatnim momencie odwołał wizytę na swojej macierzystej uczelni, nie obyło się bez przepychanek, zdewastowania jego odznaczenia w Alei Gwiazd oraz interwencji policji.
Czyta się kilka minut
Protest przeciwko Romanowi Polańskiemu na Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, 30 listopada 2019 r. / Fot. Beata Zawrzel / Reporter / East News /
Protest przeciwko Romanowi Polańskiemu na Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, 30 listopada 2019 r. / Fot. Beata Zawrzel / Reporter / East News /

Nie poszło wyłącznie o sprawę Samanthy Geimer – kilka tygodni temu o napaść seksualną oskarżyła Polańskiego piąta już kobieta, aktorka i fotografka Valentine Monnier. Kiedy studenci  poprosili rektora Szkoły Filmowej Mariusza Grzegorzka o anulowanie spotkań ze słynnym absolwentem i doktorem honoris causa uczelni, ten określił ich stanowisko jako „epatowanie podnieconą, ciemną energią”.

W obronie studentów stanęła reporterka Justyna Kopińska. A potem ujawniła, że naciskano, by zmieniła zdanie, co tylko zaostrzyło nastroje. W sieci pojawiły się dziesiątki wypowiedzi osób ze środowiska filmowego, które, broniąc twórczości Polańskiego (przez nikogo zresztą niekwestionowanej), zwracały uwagę nie tylko na profity, jakie wspólnie z rodzicami miały czerpać z kontaktów z reżyserem „wyrośnięte nastolatki”, ale także na ich „moralne zepsucie”.

Gdy po jednej stronie stają najważniejsi gracze w filmowym biznesie, a po drugiej – oskarżające ich o molestowanie kobiety, w cieniu pozostaje zwykle trzeci bohater historii: zmowa milczenia, zamiatanie pod dywan spraw, o których w Hollywood wiedział każdy – pisali dwa lata temu, w związku ze sprawą Harveya Weinsteina, rodzimi krytycy. Jak się okazuje, miejsca pod dywanem jest wciąż sporo. Szczególnie kiedy sprawa nie dotyczy producenta filmowego zza oceanu, lecz „naszego kolegi i mistrza”. Zmowa milczenia staje się wówczas – wedle słów Grzegorzka – „skomplikowanym, pulsującym zjawiskiem”, a wyznania kobiet – „rozdygotanym doniesieniem medialnym”.

Czytaj także: Monika Ochędowska: Oskarżony Roman Polański

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 49/2019