Byt wirtualny

1. W ubiegłym tygodniu bardzo wiele mówiono o wewnętrznych problemach Prawa i Sprawiedliwości. Zaczął w poniedziałek Michał Krzymowski, wieszcząc "Koniec Kaczyńskiego" i pytając dramatycznie "Czy byłego premiera i prezesa PiS dotknął wirus samozagłady?" ("Wprost" nr 13/2008); zakończył w sobotę Jan Wróbel, stwierdzając kategorycznie: "Czas odwołać prezesa PiS" ("Dziennik" z 29-30 marca). Być może powinna mnie zachwycić oryginalność myślenia obu publicystów, ale - nie zachwyciła.
Czyta się kilka minut

W ubiegłym tygodniu wspominano także o Partii Demokratycznej. Jarosław Gowin, zapytany o propozycję rozmów złożoną przez Bronisława Geremka, odpowiedział lekceważąco: "Przecież Partia Demokratyczna w rzeczywistości nie istnieje. Możemy ewentualnie rozmawiać z konkretnymi osobami, ale na rozmowy z bytem wirtualnym szkoda czasu" ("Polska jest krajem bez przywództwa", "Wprost" nr 13/2008). Być może powinienem ominąć te słowa albo zgodzić się z posłem PO - ale coś mi przeszkadza i nie pozwala tego zrobić.

W sobotę, 29 marca, szef SLD ogłosił rozpad programowej koalicji Lewicy i Demokratów. Decyzję Wojciecha Olejniczaka łatwo zracjonalizować: walcząca o przetrwanie lewica nie potrzebuje słabego sojusznika.

To, co rzeczywiste, znaczy w polityce więcej niż to, co wirtualne. To, co słabe, jest politycznie nieprzydatne. Zaiste, nie ma z kim i o czym rozmawiać. Nie wszyscy jednak są politykami. Nie jestem politykiem, mogę sobie pozwolić na sympatię dla Partii Demokratycznej.

"Na rozmowy z bytem wirtualnym szkoda czasu" - powiada ważny polityk rządzącej partii. Jako czytelnik poetów i filozofów nigdy się z tym zdaniem nie zgodzę.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2008