Reklama

Bez wątpliwości

Bez wątpliwości

27.11.2007
Czyta się kilka minut
W rozmowie o pierwszym tomie "Dzienników" Jarosława Iwaszkiewicza ("TP" nr 44/07) pani Hanna Kirchner sarkastycznie powiadamia publiczność, jakobym - w swoim czasie - "nie skrywał zawodu, że Kijowski napisał takie, a nie inne dzienniki". Czytam sobie: "podczas promocji wyraził nawet wątpliwość, czy powinno się je publikować". Otóż stanowczo temu twierdzeniu zaprzeczam i radzę, by między bajki je włożyć. W rzeczywistości uważałem publikację "Dziennika" Andrzeja Kijowskiego za wydarzenie szczęśliwe, a dramaturgię życia wewnętrznego na jego kartkach unaocznioną za niezwykle wartościowy fenomen duszoznawczy. Pisałem: "»Dziennik« Kijowskiego - mimo że prezentowany przez wydawców (Kazimierę Kijowską i Jana Błońskiego) urywkowo i selektywnie, mimo że sztukowany, od czasu do czasu, wstawkami z innego zgoła porządku, na przykład listami do żony - zachował całkowity duchowy związek z wielką tradycją dziennika poufnego. W tym jego współczesna odrębność, wyjątkowość, nawet prowokacyjność" ("Dziennik Kwarantanny", Kraków 2001). O ile mnie pamięć nie myli, jedyne wątpliwości, jakie podczas promocji w warszawskim "Klubie Księgarza" podnosiłem - dotyczyły kwestii redakcyjnych. Z pewnością drugorzędnych w skali przedsięwzięcia całego.
P

Pozostaję z głębokim szacunkiem

TOMASZ BUREK

(Brwinów pod Warszawą)

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]