Reklama

Bez przyodziewku?

Bez przyodziewku?

26.06.2007
Czyta się kilka minut
Może nie nadążam za galopującym światem, a już z pewnością za nowoczesną plastyką, do której tak płomiennie przekonuje mnie Agnieszka Sabor w tekście (,,TP" nr 25/07). No więc widzę i nie rozumiem, jakież to piękno widzi pani Sabor w golusieńkim mężczyźnie, który ilustruje jej wywody? Za moich czasów ideałem męskiej urody był postawny ułan, piękny, mimo że ubrany kompletnie i, proszę mi wierzyć, zapięty na ostatni guzik. A tu chuchro mizerne i bez przyodziewku! Może jestem staroświecka, ale za nic nie zdejmę ze ściany swojego Fałata w oleju, by go zastąpić jakimś, za przeproszeniem, gotykiem międzynarodowym! A swoją drogą, że też szacowne pismo pozwala sobie na takie ekstrawagancje, to woła o pomstę do nieba!
A

ANNA MARIA DZIDUSZKO (Kraków)

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]