Może nie nadążam za galopującym światem, a już z pewnością za nowoczesną plastyką, do której tak płomiennie przekonuje mnie Agnieszka Sabor w tekście (,,TP" nr 25/07). No więc widzę i nie rozumiem, jakież to piękno widzi pani Sabor w golusieńkim mężczyźnie, który ilustruje jej wywody? Za moich czasów ideałem męskiej urody był postawny ułan, piękny, mimo że ubrany kompletnie i, proszę mi wierzyć, zapięty na ostatni guzik. A tu chuchro mizerne i bez przyodziewku! Może jestem staroświecka, ale za nic nie zdejmę ze ściany swojego Fałata w oleju, by go zastąpić jakimś, za przeproszeniem, gotykiem międzynarodowym! A swoją drogą, że też szacowne pismo pozwala sobie na takie ekstrawagancje, to woła o pomstę do nieba!
ANNA MARIA DZIDUSZKO (Kraków)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














