Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Bez ósmej poprawki

Bez ósmej poprawki

26.05.2018
Czyta się kilka minut
Zakaz aborcji w Irlandii zostanie zniesiony. W referendum opowiedziało się za tym ponad 66 proc. głosujących. Wynik uważa się za mocny sygnał zmian zachodzących w tym kraju.
Głosujący za zmianą Alileen Kennedy i jej partner Colm O'Riain z synem Ruairim, Dublin, 26 maja 2018 r. / Fot. Peter Morrison / AP Photo / East News
Głosujący za zmianą Alileen Kennedy i jej partner Colm O'Riain z synem Ruairim, Dublin, 26 maja 2018 r. / Fot. Peter Morrison / AP Photo / East News
I

Irlandia miała jedno z najbardziej restrykcyjnych praw aborcyjnych w Europe. Usunięcie ciąży nie było tam możliwe ani w sytuacji, gdy jest ona wynikiem gwałtu, ani z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Zapis taki wprowadzono do konstytucji jako ósmą poprawkę w 1983 roku, również po referendum. Teraz poddano go pod głosowanie.

Ponad podziałami

W czasie kampanii przed referendum wydawało się, że liczba zwolenników liberalizacji prawa aborcyjnego jest tylko niewiele większa niż przeciwników. Tymczasem ich przewaga okazała się miażdżąca: za usunięciem ósmej poprawki z konstytucji zagłosowało ponad 66 % uprawnionych, a za utrzymaniem zakazu – 33,6 %. Taki wynik jest zaskoczeniem dla wszystkich, bo nikt nie spodziewał się tak wielkiej różnicy.

Kampania zmobilizowała obie strony i na samo głosowanie do Irlandii wróciło wiele osób, które na stałe mieszkają za granicą. Frekwencja przekroczyła 64 proc. Podkreśla się, że choć trudno było uniknąć emocji, to jednak ta kampania była bardziej oparta na informacji, niż kampania w 1983 roku.

Zdecydowane zwycięstwo bardziej liberalnie nastawionych Irlandek i Irlandczyków uważa się za dowód zmiany, która zachodzi w tym – uważanym jeszcze niedawno za konserwatywne – społeczeństwie. Przypomnijmy, że w 2015 r. w innym referendum obywatele Irlandii opowiedzieli się za legalizacją małżeństw homoseksualnych.

Teraz za zniesieniem zakazu przerywania ciąży opowiedziały się zgodnie i kobiety, i mężczyźni, ze wsi i z miasta, głosowały też tak niemal wszystkie – poza osobami powyżej 65. roku życia – grupy wiekowe, pokazując, że w tej sprawie zatarły się tradycyjne podziały. Tylko w jednym z okręgów wyborczych, w Donegal, mieszkańcy zagłosowali za utrzymaniem obecnych zapisów.

„To kulminacja cichej rewolucji, która toczyła się w Irlandii od 20 lat” – powiedział premier Leo Varadkar.

Głos kobiet

Zakaz aborcji w Irlandii zmuszał kobiety decydujące się na zabieg do wyjazdu za granicę – najczęściej do Wielkiej Brytanii. Za poddanie się nielegalnemu zabiegowi w kraju, lub za jego przeprowadzenie, groziła kara więzienia. W czasie kampanii przed referendum czytelnicy np. „The Irish Times” dzielili się swoimi doświadczeniami związanymi z aborcją – publikowano listy zwolenników, ale i przeciwników liberalizacji. Przypominano też tragiczną historię Savity Halappanavar, która w 2012 roku trafiła do szpitala z powodu trwającego poronienia. Mimo że nie było szans na utrzymanie ciąży, zwlekano z aborcją, co doprowadziło do rozwinięcia się sepsy i śmierci kobiety.

Teraz, jak to ujęła dr Rhona Mahony ze Szpitala Położniczego w Dublinie, „kraj słuchał, kobiety przemówiły”. W Irlandii rozpoczną się prace nad ustawą umożliwiającą legalne przerwanie ciąży. Jej szczegóły nie są znane, ale punktem wyjścia będzie zapewne możliwość aborcji do 12. tygodnia. Ustawa powinna trafić pod głosowanie do parlamentu jeszcze w tym roku.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka działu Świat, specjalizuje się też w tekstach o historii XX wieku. Pracowała przy wielu projektach historii mówionej (m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego)  i filmach...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

... i nie wyjechałem do Irlandii !!!

jak dla kogo, rzecz względna

jeszcze nic straconego - niejaka Anna Sobecka organizuje szturm modlitewny [cokolwiek to znaczy] na Irlandię, Pan się przyłączy i naprawi co trzeba

prosze o kilka słów wyjasnienia

Wynik referendum w Irlandii jasno i wyraźnie wskazuje polskiemu kościołowi jego własną przyszłość. Biorąc dodatkowo pod uwagę wyjątkową pychę, arogancję i chciwość polskiego kleru można zakładać, że na zwykłym przegłosowaniu nauczka może się nie zakończyć.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]