Reklama

Arkadij Babczenko: Byłem rosyjskim żołnierzem

15.04.2022
Czyta się kilka minut
Wielu z nas strzelało do wszystkiego, co się rusza, a sami byliśmy tylko mięsem armatnim. Pojęcie „rosyjska armia” oznacza hordę agresywnych, uzbrojonych w ciężką broń niewolników.
Cchinwali, Gruzja, sierpień 2008 r. / Wikipedia
M

MAŁGORZATA NOCUŃ: W pierwszej wojnie czeczeńskiej walczył Pan jako żołnierz poborowy, w drugiej już jako ochotnik. Gdy wtedy pytano Pana: „Dlaczego wróciłeś na front?”, padała odpowiedź: „Nie wiem, nie pytajcie, nie umiem tego wytłumaczyć”.

ARKADIJ BABCZENKO: Dziś już łatwo mi odpowiedzieć. Bardzo silnie przeżywałem zespół stresu pourazowego. To zaburzenie psychiatryczne, występuje u osób, które doświadczyły głębokiej traumy. Choroba częsta u weteranów. Wróciłem z wojny do Moskwy. Nie mogłem pogodzić się z faktem, że istnieje zwyczajne życie. Nienawidziłem stolicy, mojego rodzinnego miasta, nienawidziłem ludzi w moim otoczeniu. Bo tam, w Groznym, zaledwie dwie godziny lotu z Moskwy, ludzie się nawzajem wyrzynają. Dzieci giną pod ruinami przedszkoli, bo nagle spadły na nie pociski. Przechodzisz obok i wiesz, że pod gruzami, na które patrzysz, pogrzebane jest...

18286

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się


https://www.tygodnikpowszechny.pl/ksiazki

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]