Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Arka dla świata

Arka dla świata

03.08.2014
Czyta się kilka minut
Jean Vanier, założyciel Arki – wspólnoty, której członkowie żyją wraz z niepełnosprawnymi i odrzuconymi – został laureatem nagrody Templetona. Przypominamy artykuł Wojciecha Bonowicza o Arce.
Pierwsza wspólnota Arki: Raphael Simi, Jean Vanier i Philippe Seux, lata 80. Fot. Z archiwum Philippe’a Seux
W

We wspólnocie, którą przed 50 laty założył Jean Vanier, odkrywa się wartość ludzi zranionych i odrzuconych. Jeśli ma ona kogoś uratować, to nas wszystkich: społeczeństwa ufundowane na sukcesie, hierarchii czy konsumpcji.

Pokój Philippe’a Seux ma jakieś 10 m kw. Trudno to ocenić, bo przestrzeń jest zapełniona sprzętami: łóżko z materacem przeciwodleżynowym, rower do ćwiczeń, szafa z przesuwanymi drzwiami, biurko. Nad biurkiem wiszą zdjęcia, plakaty oraz flagi Niemiec, Brazylii, Libanu i Izraela.

„Dlaczego te?”, pytam. „Z całego świata”, odpowiada Philippe. I lekkim ruchem głowy wskazuje na pudełko, z którego sterczy kilkanaście innych, mniejszych flag.

Bóg w „miejscach potwornych”

Mieszkający we wspólnocie w Compiègne 73-letni Philippe to jedna z osób, od których pół wieku temu zaczęła się historia Arki (L’Arche). Urodził...

5199

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ten tekst jest doskonałym remedium na coś, co zostało opisane w felietonie M. Zająca "Obrońcy skorupy", zaś prostotą wyrażania wiary tak niemal nieskażoną 'przykazaniami' nawiązuje do katechezy ks.G,Rysia. Tak chciałoby się wierzyć, ze tylko 'dobre lata' będą nam policzone, "coście uczynili..."Fajnie pisze Vanier o dojrzewaniu wiary, o przechodzeniu i o tym, że tak naprawdę służy czemu innemu, a do czego jesteśmy tak przywiązani. Tylko więź uczestnictwa, jak przyrzekł Piotrowi.

'W tradycji hinduizmu i islamu mówi się o aktywnym zbliżaniu się do Boga, w chrześcijaństwie natomiast kierunek jest w pewnym sensie odwrócony- Bóg jest w gruncie rzeczy zapraszany, a warunkiem zaproszenie Boga jest usunięcie barier. przebaczenie to właśnie usuwanie barier, które dzielą ludzi i odgradzają ich od Boga. Tajemnice Wcielenia, Słowa, które stało się Ciałem, zmienia coś radykalnie. Większość religii zbliża do Boga jakieś działanie -modlitwy, ćwiczenia umysłowe, praktykowanie dobra, cnoty . W chrześcijaństwie Bóg przyszedł się nam ofiarować. W centrum chrześcijaństwa znajduje się zaproszenie skierowane do Jezusa. Nie praktykowanie dobrych uczynków, ale - zaproszenie, które polega na otwieraniu się, wypływającym z zaufania" W tej małej broszurce "Kochać aż do końca" zawarł całą kwintesencję wiary . Rewelacyjna opowieść o Synu Marnotrawnym i bracie, który nie potrafił zrozumieć relacji jakie łączyły Ojca z młodszym synem i jego bratem. Zaskakująca puenta opowiada o nawróceniu starszego, które dokonuje się w momencie powrotu marnotrawnego do domu. Przyjęcie wykluczonego/ grzesznika i łotra zmienia diametralnie relacje panujące w domu. Inną ciekawą opowieścią jest historia Piotra i Judasza, których wewnętrzne blokady nie pozwalają dojrzeć owej prawdziwej więzi z Jezusem. Bunt Piotra ukształtowanego na innym gruncie religii, która stawia granice między bóstwem a człowieczeństwem, panem, a służącym, owo słynne; nie będziesz mi nóg umywał. Przejście od wiary w której zastany porządek hierarchiczny decyduje o miejscu we wspólnocie do wiary, która poprzez doświadczenie miłości nie szuka swego. Jakbyśmy to powiedzieli człowiek wprost wpada w objęcia Ojca, którego tęsknota za dzieckiem wyprowadza z domu...Zaproszenie. W podobnym tonie wypowiadał się Jan Paweł II wprowadzając myśl o 'serdecznym dialogu'. "Gdy Bóg mówi do człowieka, a człowiek mówi do Boga, problem >centryzmu< upada" /Drogami Ludzkich Spraw, rozważania na temat Godności Człowieka podejmowanej w encyklice "Redemptor hominis" w publikacji MYŚLENIE WEDŁUG WARTOŚCI ks. J. Tischnera/. Korzystając okazji odsyłam do artykułu s. Barbary Chyrowicz, rzecz o etyce. Zabrakło mi jeszcze K. Jaspera z ową rozświetlającą egzystencjią

mógłby też być A. Camus, czy G. Marcel ze swą teorią 'modalności światła' który patrząc na ziemskie istoty widzi w nich 'pełnię światła'

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]