Reklama

Amerykański Dionizos

Amerykański Dionizos

27.11.2007
Czyta się kilka minut
Wkraczał wżycie publiczne Ameryki jako błazen kpiący zjej wartości, jako dywersant wysadzający wpowietrze jej święte pomniki, jako inkwizytor gotów poddawać ją dolegliwym przesłuchaniom. To postać zbyt dynamiczna, narowista inienasycona, by móc ją jednoznacznie określić.
P

Posłuchajmy takiego wyznania: "Cywilizacja jest skazana na śmierć... Świat Zachodu przeżywa swój schyłek... Przestępca jest ciekawszym, a z pewnością wartościowszym członkiem społeczeństwa niż bankier, ksiądz lub sklepikarz. To wspaniały eksperyment w dziedzinie wolności moralnej". Takie poglądy głosił w połowie lat 40. poeta Allen Ginsberg. Wkrótce miało się okazać, że podobne opinie, choć szokujące, nie są odosobnione. Świadczyły o poczuciu głębokiego kryzysu. Jego źródłem było spustoszenie poczynione przez dwie ludobójcze ideologie znajdujące apogeum w drugiej wojnie światowej, Zagładzie i jej konsekwencjach. Jeśli w kilkanaście lat po Ginsbergu młody amerykański prozaik Norman Mailer upatrywać będzie w gotowym do przestępczych czynów psychopacie wzorzec autentycznego i autonomicznego życia, możemy być pewni, że kryzys ten - zapewne głębszy od kryzysu, jaki legł u podstaw...

14939

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]