Reklama

Ładowanie...

Czy historię Marilyn Monroe da się opowiedzieć inaczej?

19.09.2022
Czyta się kilka minut
Była niczym białe płótno, na które projektowano męskie fantazje. Dziś jej osoba i twórczość są odzyskiwane przez pokolenie bardziej wrażliwych widzów.
Marilyn Monroe w filmie „Jak poślubić milionera”, 1953 r. / 20TH CENTURY FOX / FORUM
R

Rok 1953, Hollywood. Po deka­dzie niezliczonych sesji zdjęciowych i po latach aktorskich doświadczeń Marilyn Monroe zalicza przełomowy sezon. Gra główne role w trzech dochodowych filmach, które pokazują skalę jej talentu. „Jak poślubić milionera” to nakręcona w kolorze, szerokoekranowa komedia, w której Monroe partneruje hollywoodzkiej diwie Lauren Bacall. „Mężczyźni wolą blondynki” stanowi jeszcze większy cymes: musical genialnego Howarda Hawksa. To w tym filmie Marilyn wraz z Jane Russell wykonuje kultowy numer, w którym przekonuje, że „diamenty są najlepszymi przyjaciółmi dziewczyny”. Jest jeszcze ­„Niagara”, kuzynka filmu noir: duszny, perwersyjny i trochę tandetny thriller.

Wtedy amerykańscy widzowie mogli jeszcze gdybać. Czy ta zjawiskowa blondynka zostanie nową gwiazdą musicali? A może studio 20th Century Fox będzie szukać dla niej ról w bardziej melodramatycznych...

18758

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]