Reklama

Ładowanie...

Albrecht

26.11.2012
Czyta się kilka minut
Siła i skuteczność Albrechta brały się przede wszystkim z tego, że umiał zjednywać sobie ludzi. Więcej: potrafił być dla nich niekwestionowanym autorytetem.
Albrecht Lempp, Kraków, 2000 r. Fot. Danuta Węgiel
T

Ten pierwszy moment to zaskoczenie, dojmująca pustka i... brak słów. Odbieram telefon od Eli Kalinowskiej i słyszę: „Andrzeju, Albrecht nie żyje”...

Wiem, że trzeba coś odpowiedzieć, o coś zapytać, jakoś zareagować. Cokolwiek! Choćby westchnąć. Nie potrafię. Sekundy ciszy i milczenia ciągną się w nieskończoność. Być może to najwłaściwsza, najbardziej naturalna reakcja na wiadomość o czyjejś śmierci? Jeszcze nie wiem, że o Albrechcie nie napiszę nic bardziej istotnego niż to, co „pomilczałem” przez tych kilka sekund.

Ale wracam do rzeczywistości. Zaczyna kiełkować poczucie żalu i buntu. Jak to?! Już nigdy nie usłyszę tego tak charakterystycznego pierwszego słowa, kiedy Albrecht odbiera telefon: „Lempp”? W tym bardzo niskim, spokojnym głosie zawarta była duma, pewność, siła i otwartość kogoś, kto nie musi już dodawać sakramentalnego: „Tak, słucham”. Wystarczało krótkie „...

8576

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]