Reklama

Albośmy to jacy tacy...

Albośmy to jacy tacy...

29.07.2008
Czyta się kilka minut
W Sejmie nie odżył duch PRL-u, zobaczyliśmy za to podgolone głowy posłów I Rzeczypospolitej. Nie widzę jednak powodów do tego, by drzeć dramatycznie szaty i wyciągać nazbyt uogólnione wnioski.
D

Dzień obrad komisji regulaminowej nie był dobrym dniem polskiej demokracji parlamentarnej. Nie dlatego, że ujawniły się silne emocje i sprzeczność interesów politycznych. Nie dlatego, że skonfliktowane strony przedstawiały odmienne wizje wydarzeń na scenie politycznej i odmienne programy. Nie dlatego też, że doszło do ostrych polemik i dyskusji. Konflikt między rządzącym klubem parlamentarnym i opozycją jest czymś naturalnym. To parlament niespierający się, blady i potakujący jest objawem choroby drążącej demokrację. Taki parlament znamy z przeszłości komunistycznej: posłów głosujących prawie zawsze jednomyślnie i bez słowa sprzeciwu nie traktowaliśmy jako swoich reprezentantów. Taki parlament znamy dzisiaj z niektórych, nielicznych już na szczęście krajów, wśród których poczesne miejsce zajmuje parlament białoruski prezydenta Łukaszenki.

Co więc pozostawia...

6231

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]