Reklama

Ładowanie...

Adieu, prezydencie

w cyklu STRONA ŚWIATA
21.08.2020
Czyta się kilka minut
Malijskie wojsko obaliło prezydenta i przejęło władzę. Pół wieku temu zbrojne przewroty były najpowszechniejszym, często jedynym sposobem wymiany rządzących. W ostatnich latach służą rozbrajaniu ulicznych rewolucji.
Assimi Goita, dowódca Narodowego Komitetu Ocalenia, który przejął władzę w Mali. Fot. ANNIE RISEMBERG/AFP/East News
P

Przewrót w Bamako odbył się według wielokrotnie powtarzanego i sprawdzonego scenariusza. We wtorkowy poranek do buntu żołnierzy doszło w podstołecznym Kati, najważniejszym w kraju garnizonie. Powód niezadowolenia wojskowych był banalny – zbyt niski, przynajmniej ich zdaniem, żołd, wypłacany w dodatku z opóźnieniem, oraz za mało dobrej broni do walki z rebeliantami. Do południa buntownikom udało się przeciągnąć na swoją stronę innych żołnierzy z garnizonu w Kati. W kierunku odległego o kilkanaście kilometrów Bamako ruszył konwój wojskowych pojazdów.

Kiedy wierni urzędnicy donieśli o tym panującemu siódmy rok prezydentowi Ibrahimowi Boubacarowi „IBK” Keicie, ten postanowił, że lepiej będzie, jeśli tego dnia wcześniej skończy pracę i wyniesie się do swojej prezydenckiej rezydencji w dzielnicy Sebenikoro, położonej nad przepływającą przez miasto rzeką Niger.

Tymczasem...

13108

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]