Reklama

A gdyby tak...

A gdyby tak...

21.07.2009
Czyta się kilka minut
Pomarzyć wolno. Ale zacząć trzeba od faktów.
P

Pożegnanie Jana Pawła II opuszczającego Kraków po pierwszej pielgrzymce do ojczyzny było przejmujące. Myśleliśmy, że to na zawsze. Papież mówił: "Żegnam Polskę, żegnam moją ojczyznę", a my na prasowej zwyżce płakaliśmy. Ale pamiętam także dotkliwy ciężar kamer telewizyjnych rozpychających nas bez ceremonii. Telewizja musiała być bliżej niż wszyscy, ona była najważniejsza. I tak już zostało. Wszystkie ważne sprawy mogą sobie się dziać, ale jeśli nie zostają skonsumowane przez kamery, to tak jakby nie działy się naprawdę.

Adam Bujak wyznaje we wspomnieniu (patrz Krzysztof Tadej, "Dar świętości"), że miał nieraz ochotę zapytać Papieża, czy bardzo grzeszy, zakłócając swoim wysiłkiem dokumentowania świętość miejsc i wydarzeń, które właśnie się dzieją. Nie zdobył się na to, wyczuwał zresztą, że Ojciec Święty docenia i jego intencje, i ich rezultaty. Ale to nie był...

2211

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]