233 : 219

W piątek, 12 października, po wystąpieniu premiera Donalda Tuska, Sejm udzielił rządowi wotum zaufania.
Czyta się kilka minut

1

Za wnioskiem głosowało 233 posłów, przeciw – 219; nieobecnych było zaledwie 8. Wynik głosowania potwierdził istnienie większościowej koalicji parlamentarnej, przypominając zarazem, że jest to większość krucha i niepewna. Patrząc zaś z odwrotnej strony: wynik uzmysłowił raz jeszcze, że potencjalnie silna opozycja nadal nie jest w stanie obalić rządu, a radość jej zwolenników jest przedwczesna.

2

W ciągu roku, który minął od wyborów, premier Tusk popełnił kilka błędów, które muszą dziwić, jeśli się pamięta o jego politycznym doświadczeniu (w zniechęcaniu faktycznych i potencjalnych wyborców wspierali go też dzielnie niektórzy ministrowie). Takie postępowanie mogło wynikać z nadmiaru pewności siebie albo z nieuniknionego po kilku latach władzy oderwania od rzeczywistości; mogło także być symptomem przemęczenia i nie do końca uświadomionej chęci zrzucenia z siebie nadmiaru odpowiedzialności. Dyskutowanie o tym, która z podanych możliwości jest prawdziwa (albo najbardziej prawdopodobna), byłoby zajęciem ciekawym, ale nieco jałowym. Pewne jest tylko to, że publiczny wizerunek premiera bardzo ucierpiał.

3

Czy opozycja potrafiła wykorzystać potknięcia Tuska? Na to pytanie wielu odpowiada twierdząco. Rzeczywiście: każdy z błędów był bez końca wałkowany przez opozycyjnych polityków i niepokornych publicystów. Co najmniej raz w miesiącu mówiono o kompromitacji państwa i wieszczono jego rychły upadek. Proroctwa długo się nie sprawdzały, wreszcie jednak sondaże odnotowały zmianę nastrojów i wzmocnienie wpływów Prawa i Sprawiedliwości. W twierdzach wolnych Polaków zapanowała euforia.

4

Nie lekceważę osłabienia rządu i wzmocnienia Prawa i Sprawiedliwości, kiedy jednak czytam kolejne rozmowy z prof. Piotrem Glińskim, kandydatem na premiera rządu pozaparlamentarnego, to nadal mam wrażenie, że przyglądam się światu fikcji. Dlaczego? Dlatego że w tym, co mówi ów kandydat, poważny i utytułowany naukowiec, nie ma niczego poza banalnymi ogólnikami i propagandowymi komunałami. Próżno w jego słowach szukać konkretnych pomysłów naprawienia państwa albo świadomości, czym jest rządzenie w sytuacji kryzysu. Cóż, może profesor Gliński lubi świat pozorów.

5

Sejmowe głosowanie nad zapowiedzianym przez PiS wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności może mieć znacznie większe znaczenie, niż się dzisiaj sądzi. Jeśli jego wynik będzie lustrzanym odbiciem wyniku z 12 października, to dalej będziemy tkwili w świecie osłabionego rządu i nie dość silnej opozycji; jeśli koalicja zyska trochę głosów, to będzie mogła rządzić skuteczniej; jeśli straci – to pole manewru rządu zmniejszy się do minimum.

PS. Małgorzata I. Niemczyńska powiada w artykule „Co nobliści robią z kasą” („Gazeta Wyborcza” z 12 października), iż Henryk Sienkiewicz „na dobre podjął się pracy charytatywnej po I wojnie”. Domyślam się, że czynił to w niebie, umarł bowiem w 1916 r., na dwa lata przed zakończeniem wspomnianej wojny. W następnym zdaniu autorka dodaje, że Sienkiewicz był prezesem „tzw. Komitetu w Vavey”, chociaż sprawdzenie, iż chodzi o Vevey, nie jest niczym skomplikowanym. Doprawdy, wydawało mi się, że tylko tygodnik „Uważam Rze” oszczędza na korekcie i adiustacji tekstów.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2012