14 lat minęło... i nic

Państwowa spółka PKP Cargo straciła w ub. roku ponad miliard złotych z powodu nieskutecznej windykacji należności. Straty mogą przekroczyć 2 mld - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli. Że państwowe przedsiębiorstwa przynoszą deficyt, to nie nowość. Nowością jest obrona PKP.
Czyta się kilka minut

Oto w odpowiedzi na zarzuty NIK można wyczytać, że PKP nie egzekwowała należności, bo dłużnicy - m.in. Huta im. Sendzimira i Zakłady Koksownicze “Przyjaźń" (nomen omen?) - to firmy będące pod opieką państwa. Kolej dowodzi, że “zobowiązania hut i koksowni (...) były faktycznie »wkładem« PKP w proces ratowania tych zakładów przed upadkiem i »kosztem«, jaki poniosły PKP dla utrzymania spokoju społecznego". “Upadłość tych zakładów - brną szefowie litościwej kolei - nie była ani w interesie PKP, ani gospodarki narodowej". Ujawniają też, że gdy kolej wobec niepłacenia należności przez Hutę Sendzimira odmówiła transportowania jej produktów, dostali od pracodawcy, czyli ministra transportu, polecenie wznowienia świadczenia (darmowych) usług.

Wniosek: tak szefowie PKP Cargo, jak i ministerstwo zatrzymali się w biznesowym rozwoju na etapie średniego Gierka. Wtedy jednym telefonem decydenta można było anulować długi i panowało przekonanie, że to co jest państwowe, jest niczyje, czyli jakoś to będzie. Tymczasem - jak się zdaje - od wprowadzenia w Polsce wolnego rynku minęło ponad 14 lat.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2003