Żywi, broni i podpala

Czyta się kilka minut

Rokrocznie o tej samej porze Chłop Polski objawia jedno ze swoich licznych wcieleń. Bierze do ręki jakąś współczesną odmianę krzesiwa i idzie podpalać trawy. Nieczuły na wszelkie argumenty, perswazje, wezwania, prośby i mandaty karne. Rezultatem są tysiące interwencji Straży Pożarnej opłacane przez podatników (może by to odtrącić od biopaliw i dotacji bezpośrednich?) oraz nieodwracalne spustoszenia ekologiczne.

Zastanawiam się czasem, czemu on to robi? Czy to jest egoizm, tępy upór, lenistwo, złośliwość będąca irracjonalnym rewanżem za własne krzywdy, czy też po prostu głupota, prymitywizm i niedouczenie? Nie wiem. A coś, czego nie można zrozumieć, wywołuje niechęć.

Tak już jest, że na ogół dobrze się powodzi społeczeństwu, którego poszczególne „klasy” współpracują ze sobą, darzą się szacunkiem i zwyczajnie, po ludzku się lubią. Natomiast źle i coraz gorzej jest tym, którzy żyją pod jednym niebem, ale na ziemi wykopują między sobą różne rowy, fosy i coraz trudniejsze do przekroczenia granice.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2003