Żyd od Jezusa. Nie zawsze rozumiałem Romualda. Musiałem się uczyć tej osobliwej inności

Czyta się kilka minut
Ks. Adam Boniecki // Fot. Grażyna Makara
Ks. Adam Boniecki // Fot. Grażyna Makara

Wywiad Karoliny Przewrockiej-Aderet w tym numerze jest nie tylko niespodzianką, ale i darem. Darem rozmówcy – Romualda Wekslera-Waszkinela. Powstały o nim książki, ale on sam od dawna milczy, my zresztą dawno nie prosiliśmy go o tekst. Romuald Weksler-Waszkinel, który już jako ksiądz odkrył swoje żydowskie pochodzenie, niedawno przeszedł na judaizm. W naszym wywiadzie wspomina, że napisał książkę, którą wyda Znak. Jest w tej rozmowie oszczędny. Nie rozwodzi się zbytnio, ale mówi właśnie o tym przejściu. Mówi o Jezusie: „Często mówiłem, nie bardzo rozumiejąc głębię tego, co mówię, że jestem »Żydem od Jezusa«. Tak, jestem Żydem. Tak jak Jezus. Ale nie Jezus Mesjasz, nie druga osoba Trójcy, ale po prostu: Jezus z Nazaretu, wielki Żyd, charyzmatyczny nauczyciel. Nie odkrywam tego jako pierwszy. Martin Buber pisał o Jezusie: mój wielki Brat...”.

Wiem, że nie zawsze rozumiałem Romualda. Musiałem się uczyć tej osobliwej inności. On np. cierpiał z powodu milczenia kolegów na pięćdziesięciolecie jego kapłaństwa, dla mnie to nie było żadnym problemem. Zresztą tych sfer wrażliwości było znacznie więcej. Zwłaszcza w sferze stosunku do Żydów. Spostrzegał rzeczy, których ja po prostu nie widziałem. Spostrzegał słusznie, był tym poruszony, ja przechodziłem nad tym do porządku dziennego. Wiele się od niego nauczyłem. Nie o tym zresztą chciałem pisać, ale o tym, że życie Romualda Waszkinela było całe jakby postawione na głowie. Dość wcześnie przeczuwał, że jest inny niż rodzina, która go przyjęła i ocaliła. Ale że jest uratowanym z zagłady Żydem dowiedział się od przybranej matki późno. Świadomość, kim jest, wciąż w nim rosła, a towarzyszyły jej niedostatki życia księżowskiego. 

Boję się, że pisanie w ten sposób o czyimś życiu jest bezczelnością. Nie chcę być bezczelny. Powiem jednak, że jego życie było postawione na głowie, ale to wcale nie znaczy, że było bez sensu – przeciwnie. Po prostu etapy, przez które przechodził w życiu, przebiegały zwykle w nieoczekiwanej tu dla nas kolejności. Do tego dodajcie niezwykłą wrażliwość człowieka. Zwykły mężczyzna nie płacze ze wzruszenia tak często jak Romek. Sam zresztą z tego delikatnie żartuje w „Tygodnikowej” rozmowie.

Cieszy mnie wywiad Karoliny, cieszy mnie tym bardziej, że, na ile znam Romualda, to jeszcze nie jest kres jego drogi, lecz etap. Nie wiem, jaki będzie etap następny, ale wiem, że na tym się nie skończy. Nawet jeśli następny etap będzie już na tamtym świecie.

Wiemy przecież, że drogi wiary są różne, by nie powiedzieć – przedziwne. Przedziwny jest także Romuald. Nie byłoby celowe wyławianie ewentualnych sprzeczności w tekście, pytanie o wizję pracy w Izraelu w przypadku zatrudnienia w jakimś kościele czy wiercenie mu dziury w brzuchu co do osoby Jezusa, charyzmatycznego nauczyciela. Mamy prawdę etapu życia wolnego człowieka. Nie wiem, czy da się wykazać, że zawarte w Ewangeliach informacje są łatwiejsze do przyjęcia niż opowieść o Jezusie – mędrcu. Wiemy, że przyjęcie prawd o zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu jest kwestią wiary.

 

PS. Zdaję sobie sprawę, że robię to nieprzyzwoicie późno, ale jednak muszę podziękować za listy i za wszystkie życzenia świąteczne, które otrzymałem. Miałem tym razem ambitny, zbyt ambitny plan, że odpowiem na wszystkie. Niestety, nie jestem w stanie i dopiero teraz się na tym łapię. Wiem, że Wasze, nawet proste życzenia, to trud i wysiłek, a nade wszystko znak łączności. Dziękuję Wam za nie i życzę błogosławieństwa z Niebios.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 5/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Żyd od Jezusa