Znieczulenie czy ucieczka?

Mam znajomego, który, gdy tylko coś jest nie po jego myśli, natychmiast odczuwa zmęczenie i odmawia dalszej rozmowy. Czasem rzeczywiście zasypia. Wycofuje się w ten sposób z sytuacji, która go przerasta; ucieka od życia. Spotkałem też kobietę, która natychmiast wyrzucała z pamięci wiadomości, których nie chciała usłyszeć.

07.03.2004

Czyta się kilka minut

---ramka 324640|prawo|1---Psychologowie potrafiliby pewnie fachowo wyjaśnić takie zachowania, mówiąc o działaniu mechanizmów obronnych. Przypomniałem sobie o nich, kiedy czytałem fragmenty Pisma o przymierzu Abrahama z Bogiem i przemienieniu na górze Tabor. Nigdy wcześniej nie zwróciłem uwagi na ich wspólny element: reakcję ludzi na bliskość Boga. Abraham i apostołowie zasypiają, zanim dokona się coś doniosłego. Intuicyjnie wyczuwają obecność Boga, który nie zmieści się w ich umysłach i sercach. Fizjologia nie radzi sobie z Duchem. Ciało musi zasnąć, by nadmiar bodźców go nie zabił. Być może jest w tym intuicja ludzi Pierwszego Przymierza, którzy byli przekonani, że ten, kto ujrzy Boga twarzą w twarz, musi umrzeć. Nie za karę, ale dlatego, że człowiek nie potrafi pomieścić w sobie widoku Boga. Jest to tylko możliwe w stanie znieczulenia. Może Bóg - doświadczony anestezjolog - dozuje dawki duchowej narkozy?

W podobny sposób możesz spojrzeć na sen Piotra, Jakuba i Jana w Ogrójcu, gdy Jezus prosił, by trwali z Nim na modlitwie. Może apostołowie podświadomie wiedzieli, co znaczyły gesty i słowa Jezusa w czasie ostatniej wieczerzy, może wyczuli Jego nastrój. Spodziewali się, że wydarzy się coś, co ich przekroczy, postawi przed nimi wymagania absolutnej mobilizacji. Może byli zmęczeni, a może posnęli ze strachu. Odmówili udziału w krzyżu.

W tym kontekście, przy okazji Wielkiego Postu, zachęcam, byś zrobił niecodzienny rachunek sumienia i odpowiedział sobie na pytania: Kiedy zasypiasz? Kiedy czujesz znużenie? Jakich treści najtrudniej Ci się słucha? Czego się boisz? Dlaczego trudniej Ci się skupić nad Biblią niż nad gazetą? Jakie tematy poruszane przez proboszczów i kaznodziejów najbardziej Cię irytują? Czy fakt, że nie potrafisz skupić się na kazaniu, jest winą nudziarza na ambonie czy wygodną dezercją?

Oczywiście niewykluczone, że sen morzy Cię dlatego, że sypiasz cztery godziny na dobę i Twój organizm domaga się odpoczynku. Nie chciałbym tego rachunku absolutyzować, wpędzać Cię w poczucie winy czy wskazać na niedociągnięcia Twego życia. Przyjmij to raczej jako szansę ujrzenia obszarów, których nie byłeś do tej pory świadomy. Zauważ, że Abraham zapadł w głęboki sen, zanim usłyszał, że Bóg daje jego potomstwu kraj “od Rzeki Egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat", a apostołowie na Taborze byli zmorzeni snem w chwili, gdy przed rozmową z Mojżeszem i Eliaszem wygląd twarzy Jezusa się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe.

---ramka 324639|strona|1---

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2004