„Czasami odnoszę wrażenie, że niektóre dzisiejsze wiersze cierpią na nadwagę”, mówiła Ewie Sonnenberg w wywiadzie opublikowanym przez „TP”, „zamiast szukać kontaktu i porozumienia z czytelnikiem, tworzą jakieś zasieki z drutów kolczastych, jakieś bariery nie do pokonania, by w jakiś cyrkowy niemal sposób raczej zaciekawić gawiedź, niż coś ważnego i istotnego komuś powiedzieć”.
Poezja Urszuli Kozioł
Sama – zwłaszcza w ostatnich kilkunastu latach życia – pisała wiersze „odchudzone”, nawet szorstkie. Chętnie podejmowała temat starości jako okresu, kiedy w jakimś stopniu przestaje się być sobą i wypada się z obiegu, a jednocześnie umysł wciąż bywa przenikliwy i gromadzone latami doświadczenia domagają się wypowiedzenia. Ona z obiegu nie wypadła, przeciwnie – w roku 2011 otrzymała Nagrodę Silesius za całokształt twórczości, a w roku 2024 jej tom zatytułowany „Raptularz” został uhonorowany Nagrodą „Nike”.
Życie i twórczość poetki
Urszula Kozioł przyszła na świat w Rakówce pod Biłgorajem, liceum kończyła w Zamościu. Rodzinną ziemię uczciła m.in. w pięknym wierszu „Inwokacja”, rozpoczynającym się od słów: „Biłgoraju / pajdo kraju…”. Ale na studia polonistyczne wybrała się do Wrocławia i z tym miastem związała się na resztę życia.
„We Wrocławiu było się na dorobku, w młodzieńczym zgiełku, stylu i w jakiejś chęci wzajemnych dysput, spotkań i bycia ze sobą”, opowiadała we wspomnianym wywiadzie. Po studiach pracowała jako nauczycielka, a następnie w redakcjach – krótko w piśmie „Poglądy”, długo w miesięczniku „Odra”, gdzie od 1972 r. przez pół wieku kierowała działem literackim.
Należała do pokolenia „Współczesności”, które weszło do literatury z hukiem po tym, jak socrealizm przestał być obowiązującą doktryna pisarską. Ceniona przede wszystkim jako poetka, pisała także dramaty (współpracowała z wrocławskim Teatrem Kalambur) i powieści. W „Odrze” miała stały felieton „Z poczekalni”, w którym komentowała nie tylko wydarzenia literackie, ale i polityczne. W felietonach stworzyła figurę Osobnego, który przygląda się rzeczywistości z ironią i dystansem.
Zmarła 20 lipca w wieku lat 94.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

















