Zmarła poetka Urszula Kozioł

W swojej poezji chętnie podejmowała temat starości jako okresu, kiedy w jakimś stopniu przestaje się być sobą i wypada się z obiegu. Ona z obiegu nie wypadła, przeciwnie.
Czyta się kilka minut
Urszula Kozioł. Wrocław, luty .2015 r. // Fot. Kornelia Głowacka-Wolf / Agencja Wyborcza.pl
Urszula Kozioł. Wrocław, luty .2015 r. // Fot. Kornelia Głowacka-Wolf / Agencja Wyborcza.pl

„Czasami odnoszę wrażenie, że niektóre dzisiejsze wiersze cierpią na nadwagę”, mówiła Ewie Sonnenberg w wywiadzie opublikowanym przez „TP”, „zamiast szukać kontaktu i porozumienia z czytelnikiem, tworzą jakieś zasieki z drutów kolczastych, jakieś bariery nie do pokonania, by w jakiś cyrkowy niemal sposób raczej zaciekawić gawiedź, niż coś ważnego i istotnego komuś powiedzieć”. 

Poezja Urszuli Kozioł

Sama – zwłaszcza w ostatnich kilkunastu latach życia – pisała wiersze „odchudzone”, nawet szorstkie. Chętnie podejmowała temat starości jako okresu, kiedy w jakimś stopniu przestaje się być sobą i wypada się z obiegu, a jednocześnie umysł wciąż bywa przenikliwy i gromadzone latami doświadczenia domagają się wypowiedzenia. Ona z obiegu nie wypadła, przeciwnie – w roku 2011 otrzymała Nagrodę Silesius za całokształt twórczości, a w roku 2024 jej tom zatytułowany „Raptularz” został uhonorowany Nagrodą „Nike”.

Życie i twórczość poetki

Urszula Kozioł przyszła na świat w Rakówce pod Biłgorajem, liceum kończyła w Zamościu. Rodzinną ziemię uczciła m.in. w pięknym wierszu „Inwokacja”, rozpoczynającym się od słów: „Biłgoraju / pajdo kraju…”. Ale na studia polonistyczne wybrała się do Wrocławia i z tym miastem związała się na resztę życia.

„We Wrocławiu było się na dorobku, w młodzieńczym zgiełku, stylu i w jakiejś chęci wzajemnych dysput, spotkań i bycia ze sobą”, opowiadała we wspomnianym wywiadzie. Po studiach pracowała jako nauczycielka, a następnie w redakcjach – krótko w piśmie „Poglądy”, długo w miesięczniku „Odra”, gdzie od 1972 r. przez pół wieku kierowała działem literackim.

Należała do pokolenia „Współczesności”, które weszło do literatury z hukiem po tym, jak socrealizm przestał być obowiązującą doktryna pisarską. Ceniona przede wszystkim jako poetka, pisała także dramaty (współpracowała z wrocławskim Teatrem Kalambur) i powieści. W „Odrze” miała stały felieton „Z poczekalni”, w którym komentowała nie tylko wydarzenia literackie, ale i polityczne. W felietonach stworzyła figurę Osobnego, który przygląda się rzeczywistości z ironią i dystansem.

Zmarła 20 lipca w wieku lat 94.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 30/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Światy Urszuli Kozioł