Reklama

Zlecenie od Pana Boga

Zlecenie od Pana Boga

05.06.2012
Czyta się kilka minut
Trzeba było prezydenta Obamy, by na dźwięk nazwiska „Karski” poruszyły się serca tysięcy polityków, dziennikarzy i zwykłych obywateli. Ale przecież nie wszystkim o Karskiego chodziło.
Jan Karski fot. Jerzy Gumowski/Fotonova
W

W kwietniu 2005 r. w centralnym punkcie Kielc stanął pomnik Jana Karskiego. Karski z Kielcami nie miał wprawdzie nic wspólnego, prawdopodobnie nigdy tu nie był. A jednak to właśnie tu, już pośmiertnie, mógł kontynuować swoją misję – przypominać o Zagładzie, przestrzegać przechodniów słowami swojego wielkiego przyjaciela Marka Edelmana, że „zło może urosnąć”. Kielce, miasto ostatniego pogromu w dziejach nowożytnej Europy, jest dziś miejscem całkowicie wolnym od antysemickich graffiti. To także zasługa Karskiego.

Pomnik kielecki pojawił się w czasie, kiedy niewielu Polaków wiedziało, kim był Karski. A ci, którzy wiedzieli, nie bardzo chcieli o nim mówić. Dla jednych był zbyt katolicki – podczas warszawskiej konferencji poświęconej polskim Sprawiedliwym w 1993 r. powiedział: „zawsze byłem i jestem sodalis marianus”. Dla innych był zbyt lewicowy, gdy np. chwalił Aleksandra...

5817

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]