Żeby niczego nie było

Panaceum na pandemię: tak zrobić, żeby niczego nie było. Panaceum należy koniecznie zaaplikować w trybie konferencji prasowej, bez możliwości zadawania pytań.
Czyta się kilka minut

Pytania mnożą wątpliwości, sieją zamęt i defetyzm, pytania nie mieszczą się w scenariuszu władzy, pytania są zbędne, po prostu. Nie pytajmy o źródła prawa w Polsce, nie szukajmy dziury w płocie do lasu, po prostu skombinujmy sobie gumowe rękawiczki oraz maseczkę i oglądajmy w telewizji, jak dobrze jest u nas, a jak źle w Unii. Nie przeszkadzajmy rządowi rządzić, a prezydentowi się dobrze prezentować. Przecież zarówno rząd, jak i prezydent mają już teraz wszystkie narzędzia, żeby zarządzać. Słowo staje się ciałem w trybie konferencji prasowej.

Egzegezą słów premiera i ministra zajmują się na polskich ulicach patrole mędrców w mundurach, mądrość rządzących wyszła na spotkanie swym zbłąkanym owieczkom: „Daję 500 mandatu i [ch...]”, ewentualnie: „Ja tam [j...] ludzi po 500 zeta i [ch...]. Niech [k...] siedzą w domu”. Statystyka ma być zrobiona, nawet bez maseczek i rękawiczek dla policjantów. Swobodę to mogą sobie mieć myśliwi, bo oni heroicznie, hucznie i z lubością pomagają rolnikom w czasie epidemii. Odpowiedzialność zbiorowa gracko egzekwowana przez władze na narodzie polskim budzi entuzjazm „publicznych” mediów, zaprawdę dobry to pan, co wszystkiego zabrania, przerzucając odpowiedzialność dookoła, jak leci.

Zaprawdę nasze władze są rozważne i liberalne, podziękujmy im zdalnie, w formie wrzucenia koperty, przecież teraz nie czas na jakieś pięknoduchowskie fanaberie typu mnożenie pytań czy dbanie o formę, formę określą włodarze. „To nie o to chodzi, żebyśmy utrzymywali formę” – my nie, wy tak. Przecież macie wszystkie potrzebne narzędzia, żeby nas utrzymywać w swojej formie. Wrzuciliście je sobie niepostrzeżenie, pod przykrywką „tarczy”, o drugiej w nocy, z pogwałceniem prawa. Nie pierwszym i nie ostatnim, oczywiście, więc kto by się tym przejmował, gdy wokół taki koniec świata. Nadszedł kwiecień, dla Polaków niebezpieczna pora. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2020