Reklama

Zawody w malinach

20.02.2008
Czyta się kilka minut
UEFA po raz pierwszy pogroziła palcem Polsce i Ukrainie. Jak by nie łagodzić wypowiedzi Michela Platiniego, jej przekaz pozostaje jasny: organizatorzy Euro 2012 pilnie przypatrują się przygotowaniom do jednej z największych imprez sportowych Starego Kontynentu. I widzą, że przygotowania tak naprawdę jeszcze się nie rozpoczęły.
B

Być może Platiniego taki obrót spraw dziwi, ale nas nie powinien. W takich konkurencjach, jak budowanie zamków na piasku - mieścimy się w strefie medalowej. Tu, gdzie linia na mapie, będzie autostrada, tu, gdzie wielka plama - stanie stadion. Krzyżyki to nowe lotniska, drabinki - nowe tory. Prężą się muskuły planistów, powstają grupy i podgrupy robocze. Trzeba tylko uzgodnić, na czyje konto zostanie zapisany sukces, która partia zapisze go w swoim politycznym portfolio. Grecy poradzili sobie z olimpiadą, a my nie poradzimy z taką drobnostką jak mistrzostwa Europy?

Otóż istnieje prawdopodobieństwo, że nie poradzimy. Owszem, minister sportu Mirosław Drzewiecki miażdży krytyków urzędowym optymizmem. Ale z perspektywy 1500 dni, jakie dzielą nas od pierwszego meczu, spójrzmy na fakty: nie wiadomo, kto zapłaci za stadiony. Miasta nie mają pieniędzy, rząd nie mówi...

1451

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]