Zając mnie nie potrzebował, to ja potrzebowałam jego. I dzień Festiwalu Conrada

Zaczęło się. Pierwszy dzień Festiwalu Conrada przyniósł rozmowy o pamięci, wojnie, przyrodzie i naprawianiu świata. W centrum wszystkiego – pytanie o nadzieję, która nie jest obietnicą, lecz praktyką codzienności.
z Festiwalu Conrada
Czyta się kilka minut
Festiwal Conrada 2025, spotkanie z Auður Avą Ólafsdóttir // Fot. Jakub Starzyk
Festiwal Conrada 2025, spotkanie z Auður Avą Ólafsdóttir // Fot. Jakub Starzyk

Rozpoczęła się siedemnasta edycja Festiwalu Conrada – największego święta literatury w Polsce. W tym roku hasło „Nadzieja radykalna” wyznacza kierunek rozmów o przyszłości, która wymaga odwagi, by ją sobie wyobrażać. Przez cały tydzień pisarki i pisarze z całego świata będą spotykać się z publicznością w Krakowie, by rozmawiać o tym, jak literatura może pomóc nam zrozumieć świat po kryzysach – i jak, mimo niepewności, odnajdywać w nim sens, wspólnotę i nadzieję.

Podczas spotkania „Polska nowych początków” Jan M. Piskorski, Ishbel Szatrawska i Michał Tabaczyński rozmawiali o historii, pamięci i miejscach, które ukształtowały ich wrażliwość. Z osobistych opowieści o powrotach do rodzinnych miast – Olsztyna, Bydgoszczy i Szczecina – wyłonił się obraz kraju nieustannie zaczynającego od nowa. W rozmowie prowadzonej przez Monikę Ochędowską historia splatała się z literaturą i topografią, a wspólne pytanie brzmiało: czy można budować nadzieję na gruzach? Uczestnicy zgodzili się, że pamięć i historia muszą pozostać w napięciu – tylko wtedy pozwalają zrozumieć przeszłość i ocalić przyszłość.

W spotkaniu „Po wojnach” Ołeksandr Myched, Antonina Palarczyk i Faruk Šehić, prowadzeni przez Aleksandrę Wojtaszek, rozmawiali o pisaniu po doświadczeniu, które nie ma końca. O tym, że wojna zostaje w języku, ciele i pamięci, a literatura staje się sposobem przetrwania. Myched mówił, że zapis jest jego formą ocalenia – próbą ułożenia sensu w chaosie. Palarczyk opowiadała o reportażu rodzącym się z czujności i bliskości, a Šehić – o potrzebie prostych słów, które nie kłamią. W ich opowieściach wspólny był gest troski: o nietoperze, o kurę, o słowo – o cokolwiek, co pozwala zachować człowieczeństwo, gdy świat płonie.

Festiwal Conrada 2025, spotkanie z Chloe Dalton // Fot. Jakub Starzyk

„Nie próbowałam oswoić zająca” – mówiła Chloe Dalton, opowiadając Oldze Drendzie o nieoczekiwanym spotkaniu, które odmieniło jej życie. W czasie lockdownu autorka stała się opiekunką dzikiego zwierzęcia, które wracało do niej co noc – nie po pomoc, lecz po spokój. W rozmowie o książce „Skok w nieznane” literatura splatała się z etyką troski, a przyroda stawała się przestrzenią nauki wolności. Dalton mówiła o lekcji pokory wobec natury i o tym, że prawdziwa relacja nie polega na posiadaniu, lecz na współistnieniu. „Zając mnie nie potrzebował – to ja potrzebowałam jego”.

Islandia z jej światłem i wiatrem, język, w którym „świat” znaczy to samo co „dom”, i bohaterowie, którzy próbują naprawić zniszczony świat, zaczynając od cieknącego kranu – wokół tych obrazów krążyła rozmowa z Auður Avą Ólafsdóttir. Pisarka mówiła o nadziei jako o praktyce, nie uczuciu: o naprawianiu, trosce, powtarzaniu prostych czynności. O tym, że literatura jest dla niej sposobem porządkowania chaosu i badania ludzkiej natury – od zwierzęcia do poety. Mówiła o „Bliznach”, o nowej powieści „DJ Bambi” i o tym, że najważniejsze pytania zawsze dotyczą początku: jak przetrwać, jak zacząć od nowa, jak mówić o świecie, w którym słowa tracą znaczenie. Poruszające spotkanie, które miałem wielką przyjemność poprowadzić. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”