Reklama

Z powrotem do kisielu

16.06.2014
Czyta się kilka minut
W szkole jednej z moich latorośli toczy się dyskretne dochodzenie w sprawie kanapek, od dłuższego czasu regularnie znajdowanych w jednym ze śmietników.
Fot. Paweł Bravo
W

W szkole jednej z moich latorośli toczy się dyskretne dochodzenie w sprawie kanapek, od dłuższego czasu regularnie znajdowanych w jednym ze śmietników. To pocieszające, że marnotrawny ten akt zwrócił uwagę ciała pedagogicznego, należałoby się bowiem spodziewać wzruszenia ramionami: jeśli wierzyć wynikom badań ogłoszonym podczas niedawnej konferencji „Jem, kupuję, nie marnuję”, aż 70 proc. uczniów wyrzuca jedzenie w szkole, bo nie lubi tego, co przygotowują rodzice.
A jak ma lubić, skoro wyrosło na paczkowanych Frankensteinach. Skoro smak szynki, boczku, sera, pomidora, papryki, cebuli, musztardy, a nawet chrzanu kojarzy z proszkiem, którym w fabryce opryskuje się usmażone chipsy, zlepione uprzednio z masy, którą z ziemniakiem łączy tylko dalekie pokrewieństwo. Proszek taki zapewnia doznania o wiele mocniejsze, trwalsze i kuszące niż cokolwiek, co ma szanse wyjść spod matczynej...

5811

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]