Z Maisons-Laffitte i z Londynu

Tytuł i okładki – w tomie pierwszym fotografia Jerzego Giedroycia, w tomie drugim Juliusza Mieroszewskiego – sugerują, że będzie to podwójny portret twórcy i redaktora „Kultury” oraz jej głównego publicysty politycznego, „Londyńczyka”.
Czyta się kilka minut

Książka przynosi jednak o wiele więcej.

Obaj urodzili się w 1906 r., obaj już przed wojną zajęli się dziennikarstwem; Giedroyc redagował „Bunt Młodych” i „Politykę”, Mieroszewski pisał dla krakowskiego „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”. Ich drogi przecięły się podczas wojny, ale dopiero w 1949 r. zaczęła się współpraca, trwająca do śmierci Mieroszewskiego (1976). Współpraca, która zmieniła się w przyjaźń, choć widywali się rzadko – Giedroyc niechętnie podróżował, a Mieroszewski właściwie nie opuszczał Londynu – i dopiero w ostatnim roku zaczęli zwracać się do siebie po imieniu.

„Wena do polityki” jest więc opowieścią o dwóch ludziach przejętych wspólną pasją, wyjątkowo zgodnych w kwestiach podstawowych i tworzących znakomity tandem stratega i analityka. Tandem, w którym przywódcza rola Giedroycia nie jest nigdy kwestionowana przez partnera. Wychodząc jednak od sylwetek dwóch czołowych dla „Kultury” postaci i analizy ich poglądów, autor stworzył rozległą panoramę, która obejmuje historię Instytutu Literackiego i „Kultury” od powstania do połowy lat 70. Określa miejsce ośrodka kierowanego przez Giedroycia na mapie powojennej emigracji, opisuje spory zarówno zewnętrzne (sprawa Wilna i Lwowa, sprawa Miłosza), jak i wewnętrzne (np. z Konstantym Jeleńskim i Józefem Czapskim czy ze Stefanem Kisielewskim), politykę wschodnią, przede wszystkim zaś – relacje pomiędzy „Kulturą” a krajem. Rekonstruując zaś poglądy Giedroycia i Mieroszewskiego na sprawy krajowe, ich stosunek do przemian roku 1956 i Października, do rewizjonistów w łonie partii komunistycznej, do PAX-u, Znaku, Listu 34, Marca ’68, inwazji na Czechosłowację i Grudnia ’70 czy rolę Giedroycia w sprawie „Taterników” – grupy młodych ludzi przerzucających przez Tatry, w obie strony, materiały i publikacje, i skazanych w procesie politycznym w 1970 r., nakreślił Kowalczyk jakby mimochodem dzieje powojennej Polski, przynajmniej w wymiarze politycznym i po części także kulturalnym. Zrobił to w sposób niezwykle wciągający czytelnika – poprzez konkret, żywą narrację, sylwetki aktorów wydarzeń, listy i dokumenty.

Andrzej Stanisław Kowalczyk, profesor w Instytucie Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, od trzech dziesięcioleci zajmuje się piśmiennictwem powojennej emigracji, przede wszystkim kręgu „Kultury”. Lista jego publikacji na ten temat oraz prac edytorskich, obejmujących zwłaszcza epistolografię, wygląda imponująco. „Wena do polityki” zajmie na tej liście miejsce pierwsze.

ANDRZEJ STANISŁAW KOWALCZYK, WENA DO POLITYKI. O GIEDROYCIU I MIEROSZEWSKIM, tom 1–2, Biblioteka „Więzi”, Warszawa 2014, ss. 480 + 464

©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2015