Reklama

Z dobra nigdy nic dobrego

Z dobra nigdy nic dobrego

15.03.2015
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie, wybrałem się na tak zwaną Drogę Krzyżową.
T

Trochę dla przyjemności, żeby powspominać stare, dobre czasy; trochę z nudów – a trochę służbowo, żeby nadstawić ucha, o czymże w tym Wielkim Poście ględzą klechy.
Jako naoczny świadek tego, co zdarzyło się w Jeruszalaim, często przysłuchuję się rozważaniom, które głoszą wodzireje w sutannach. Nieraz – dodam nieskromnie – zatroszczywszy się uprzednio, żeby czasem nie wyszli poza pobożny banał. Zapewne wiesz, drogi Piołunie, że na przykład stacja dziewiąta przedstawia scenę, kiedy niejaki Szymon z Cyreny, ojciec Aleksandra i Rufusa, pomaga Skazańcowi dźwigać krzyż. Ileż razy słyszałem po kościołach żarliwe apele, abyśmy – niczym dobry Cyrenejczyk – ulżyli mękom Cieśli.
Do kroćset, jaki dobry Cyrenejczyk? Czy wyście na głowy poupadali? Nawet w samych bzdurnych opowiastkach o Nieprzyjacielu czarno na białym stoi, że do dźwigania krzyża żołdacy przymusili człeka, co urobiony...

4118

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bardzo dobre. I uśmiać się można, i pomyśleć...

Rewelacja, nie znałem go, ale już go "sprzedałem" jest po prostu wspaniały i oddaje istotę i absurd pewnych religijnych postaw :)))

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]