Reklama

Wypędzenie po niemiecku

Wypędzenie po niemiecku

07.09.2003
Czyta się kilka minut
W 1939 r. miałem 4 lata. Wspomnienia z pierwszych miesięcy okupacji niemieckiej Łodzi mam skąpe. Wiem jednak, że zimą 1939/40 Niemcy wypędzili wszystkich mieszkańców nowoczesnego wówczas osiedla im. Montwiłła-Mireckiego (kilka tysięcy osób) w typowy wówczas dla siebie sposób: wieczór, otoczenie osiedla, kilka minut na spakowanie się (co tu zabrać?), wrzaski “raus", żadnej litości dla chorych. Zamknięto nas w przerobionych na obóz łódzkich fabrykach. Podobno tamże Niemcy ulokowali własnych rodaków z Wołynia, wśród których grasowały choroby zakaźne. Skutek był taki, że polskie dzieci chorowały prawie na wszystko: od szkarlatyny i odry po zapalenie opon mózgowych i zapalenie uszu. Dotknęło to też mnie i starszego brata. Większość dzieci zmarła, ja z bratem uszliśmy z życiem dzięki opiece polskich pielęgniarek i (chyba) lekarzy, ale skutki tych chorób dotkliwie odczuwam do dziś w postaci znacznego osłabienia słuchu i niemal całkowitego wymazania z pamięci pierwszych lat życia. Uniknąłem też “adoptowania" przez niemieckiego lekarza (miałem ponoć aryjskie rysy), bo dobrzy ludzie z narażeniem życia wykradli mnie ze szpitala i ukryli.
P

Po wypuszczeniu moich rodziców i innych więźniów z obozu tułaliśmy się przez całą wojnę po różnych wsiach i miasteczkach. Moja śp. Matka spędziła ponad trzy lata w więzieniu w Fordonie rzekomo za napaść na Grenzschutza, a naprawdę za próbę obrony aresztowanego Polaka, którego ten Niemiec bił na naszych oczach. Po wyzwoleniu Łodzi w styczniu 1945 r. ojciec z moim bratem wrócili pieszo do Łodzi, żeby ochronić nasze mieszkanie przed okradzeniem. Zastali w nim dwie Niemki z Łotwy, które w 1940 r. wraz z mężem jednej z nich (rzekomo malarzem, a naprawdę esesmanem), dostały to mieszkanie. Wypędzenie tych kobiet odbyło się inaczej niż nasze 5 lat wcześniej - nocowały u nas jeszcze parę dni.

Opisuję to wszystko, bo - jak mi się wydaje - los tych paru tysięcy mieszkańców łódzkiego osiedla nie doczekał się upamiętnienia choćby w prasie. Tyle zresztą było większych i na...

1329

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]