Wybrał milczenie. Ale powiedział wiele

Już na długo przed pielgrzymką było jasne: papież nie chce przemawiać podczas wizyty w dawnym obozie. Będzie milczał.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Filippo Monteforte / AP / EAST NEWS
/ Fot. Filippo Monteforte / AP / EAST NEWS

Rabinowi Abrahamowi Skórce, przyjacielowi z Argentyny, miał wyjaśnić: „Tak jak w innych miejscach, które odwiedziłem i gdzie dokonano straszliwych czynów, także tam pragnę wyrazić swe uczucia w milczeniu. Modlić się i słuchać; płakać, jeśli Bóg obdarzy mnie błogosławieństwem łez. Bez wypowiedzenia słowa. Oto, co muszę zrobić w Auschwitz”.

Mówiąc szczerze – byłem zawiedziony.

Oczywiście nie ma słów, które mogłyby oddać koszmar i grozę fabryki śmierci. Ale mimo wszystko wydawało mi się istotne, co w Auschwitz-Birkenau mógłby powiedzieć papież dokonujący w Kościele tylu mentalnych wyłomów. Człowiek, dla którego opowieść o Zagładzie jest historią z odległego kontynentu.

Wszelkie moje wątpliwości rozwiały się w momencie, gdy po modlitwie na dawnym placu apelowym papież podszedł i ucałował obozową szubienicę.

Komentatorzy porównywali jego gest do gestu kapłana w Wielki Piątek całującego krzyż. Wiele mówiło się też o odwróceniu znaczeń – jak w przypadku Jezusa, który z narzędzia tortury i hańby uczynił symbol ofiary z Miłości. Jest w tym coś. Ale w moim przekonaniu podobnie jak Zagłada już na wieki pozostanie misterium iniquitatis, nieodgadnioną tajemnicą nieprawości – tak papieski gest nie wymaga wyjaśnień i interpretacji. Patrzymy i po prostu wiemy. I milczymy razem z Franciszkiem.
Albo jego wpis do księgi pamiątkowej Muzeum: „Panie, miej miłosierdzie nad Twym ludem! Panie, przebacz tak wielkie okrucieństwo!”. Słowa jakby wyjęte ze starożytnego psalmu. Można by przecież jednak pytać: miłosierdzie nad jakim ludem?

Komu Pan miałby przebaczyć? Tamtym katom? Chrześcijanom – za stulecia podsycania antysemityzmu? Wszystkim obojętnym na mękę i śmierć Ofiar? Wszystkim, którzy i dziś przymykają oczy na cierpienie bliźniego? Ludzkości? Każdemu z nas?
Można by o to pytać, ale – czy jest sens? Czytamy papieski wpis i po prostu wiemy. I milczymy razem Franciszkiem.
Niezapomniany obraz: papież w ciemności bunkra w podziemiach Bloku Śmierci, gdzie więziono o. Maksymiliana Kolbego. To była medytacja nad świętością tych, którzy nawet na dnie piekła potrafili oprzeć się nieprawości tego świata? Przypomnienie, że światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnia? A może niemy krzyk wobec śmierci tylu niewinnych?

Głupotą byłoby tego dociekać. Patrzymy na obraz kamery, którą zamontowano w kracie okna – i po prostu wiemy. I milczymy razem z Franciszkiem.

Podczas pielgrzymki papież pieszo przeszedł przez cztery bramy. Przez tę z napisem „ARBEIT MACHT FREI”. Przez Bramę Śmierci w Birkenau. I przez dwie Bramy Miłosierdzia – jedną w Łagiewnikach i kolejną na Campus Misericordiae w Brzegach pod Wieliczką. To miała być nauka, że tylko Miłosierdzie jest odpowiedzią na zło totalne, niepojęte i nieogarnione?

Być może, ale po co dopowiadać coś, co nie musi, a może nawet nie powinno być dopowiedziane? Widzimy i po prostu wiemy. I milczymy razem z Franciszkiem.

Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. Zwłaszcza milczenia. ©


Więcej o Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie czytaj w naszym serwisie specjalnym na www.TygodnikPowszechny.pl/sdm2016 >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2016