Wstęp

Jerzy Giedroyc przed swą śmiercią wyraził nadzieję, że Instytut Literacki przetrwa, zaś zgromadzone przez kilkadziesiąt lat archiwa służyć będą badaczom historii XX wieku.
Czyta się kilka minut
Wojciech Sikora, dyrektor Stowarzyszenia Instytut Literacki „Kultura” / Fot. Barbara Czartoryska
Wojciech Sikora, dyrektor Stowarzyszenia Instytut Literacki „Kultura” / Fot. Barbara Czartoryska

Nie mógł wówczas przewidywać, że w 2009 roku zgromadzona przez niego kolekcja zostanie wpisana na Listę Pamięci Świata UNESCO ze względu na swoją uniwersalną wartość historyczną. Za Jego życia zbiory dokumentów przechowywane były w określonym porządku, opisywane wedle sił niewielkiej garstki najbliższych Redaktorowi współpracowników. Gorzej było ze zbiorem książek oraz z warunkami przechowywania całej kolekcji. Ten problem jest już na szczęście za nami. Własnymi siłami, pawilon (tzw. stajenki) został przekształcony w nowoczesne archiwum, a archiwiści z Polski porządkują zbiory przy wsparciu finansowym Państwa Polskiego. Projekt, którego celem jest stworzenie inwentarza zbiorów, będzie kontynuowany aż do 2017 roku. Od śmierci Redaktora minęło ponad 12 lat. Staraniem Zofii Hertz i Henryka Giedroycia Instytut stał się żywym, odwiedzanym miejscem. Miejscem pracy, ale i pamięci. Przez kilka ostatnich lat zrobiono w Laficie bardzo wiele. Trudno oczywiście porównać tytaniczną pracę Redaktora z aktualnymi działaniami, ale nie mamy się czego wstydzić. W „Autobiografii na cztery ręce” cadyk z Góry Kalwarii – jak sam o sobie zwykł mawiać Jerzy Giedroyc – nie mamił czytelników zbyt wieloma złudzeniami, liczył jednak, że przyszłe pokolenia zainteresują się jego ideami. Dzisiejszy dodatek w „Tygodniku Powszechnym” kierujemy zatem do ludzi młodych. „Kultura” – od śmierci Redaktora już się nie ukazuje. „Zeszyty Historyczne” decyzją Henryka Giedroycia także, podobnie jak wcześniej książki z Biblioteki „Kultury”. Dzieje się jednak sporo innych rzeczy: niebawem ruszy – miejmy nadzieję – portal Instytutu Literackiego. Jest naszym marzeniem, by w sposób nowoczesny, na miarę czasów, prezentował skarby Lafitu. Będą w nim dostępne komplety numerów „Kultury” i „Zeszytów Historycznych”. Ciekawi tego miejsca i jego historii znajdą też ogromną, profesjonalnie przygotowaną bazę danych dotyczącą lafickich archiwów. Dzieło Giedroycia trafi pod strzechy, przynajmniej te wyposażone w internet.

Dziękujemy Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które wsparło wydanie tego dodatku.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01/2013

Artykuł pochodzi z dodatku Kultura Paryska