Wstęp

Czyta się kilka minut
Na okładce: Tadeusz Różewicz w Teatrze Polskim we Wrocławiu (1986 rok) – pierwsze zdjęcie Poety wykonane przez fotografa Adama Hawałeja, który od tego momentu będzie towarzyszył Różewiczowi z obiektywem przez blisko 30 kolejnych lat /
Na okładce: Tadeusz Różewicz w Teatrze Polskim we Wrocławiu (1986 rok) – pierwsze zdjęcie Poety wykonane przez fotografa Adama Hawałeja, który od tego momentu będzie towarzyszył Różewiczowi z obiektywem przez blisko 30 kolejnych lat /

W „Nowej szkole filozoficznej” Tadeusz Różewicz napisał: „Właściwie powinno się wymawiać tylko niezbędną do życia ilość słów”, postaram się więc być możliwie oszczędny. Dodatek, który oddajemy w Państwa ręce, poświęcony jest poecie, o którym powiedziano dotychczas wiele słów, być może niektóre z nich były nawet mądre. Ale cóż można jeszcze dodać do biografii i twórczości pisarza, który już za życia stał się klasykiem i chyba najważniejszym filarem polskiej poezji i polskiego dramatu XX wieku?

Setna rocznica urodzin i siódma śmierci to jedynie pretekst, by znów o Różewiczu pomyśleć, spróbować go sobie na nowo poukładać w głowie, zobaczyć, jak rezonuje z rzeczywistością tu i teraz. Literatury, a poezji w szczególności, nie należy przypominać (od tego są zakurzone gablotki), ale raczej nieustannie ją testować – sprawdzać, czy wciąż potrafi nam powiedzieć coś istotnego o świecie.

Dlatego w naszym dodatku podsuwamy różne tropy – biograficzne, teatralne czy poetyckie – aby każdy, na własną rękę, mógł sprawdzić, dokąd Różewicz jest w stanie go zaprowadzić. Wrocławskie obchody roku jego imienia są doskonałą ku temu okazją. A, i jeszcze jeden z moich ulubionych cytatów z poety: „Ja już może skończę, nie chcę państwa znudzić, to będzie wydrukowane, więc sobie przeczytacie”. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17/2021