WSI głodne sukcesu

To, co przez lata nie udało się inspektorom ONZ, a przez kilkanaście miesięcy amerykańskim agentom, udało się Wojskowym Służbom Informacyjnym. Polscy agenci przechwycili, czyli kupili 17 głowic rakietowych i dwa pociski moździerzowe wypełnione iperytem i sarinem. To wielki sukces naszych służb - ogłosili zgodnie na konferencji prasowej szef MON Jerzy Szmajdziński i szef WSI gen. Marek Dukaczewski.
Czyta się kilka minut

Inaczej polski zakup postrzega amerykański sekretarz obrony Donald Rumsfeld, który został o nim poinformowany jako pierwszy to podczas szczytu NATO w Stambule. Zamiast zwołać konferencję prasową w Pentagonie, jak miał to w zwyczaju ogłaszając sukcesy koalicji, zdecydował się o broni znalezionej przez Polaków poinformować w rozmowie z lokalnym radiem z San Diego. Mógł już jednak wiedzieć, że testy znaleziska przeprowadzone przez amerykańskie służby wykazały, iż w dwóch głowicach były resztki sarinu, a w pozostałych nie znaleziono żadnych substancji chemicznych. Więcej: w piątek agencje prasowe - amerykańska AP i niemiecka DPA - powołując się na dowódcę sił USA w Bagdadzie podały, że gdyby głowice z resztkami sarinu dostały się w ręce rebeliantów, nie stanowiłyby większego zagrożenia “z powodu skorodowania i niewielkiej ilości środka bojowego".

Semantycznej analizy doniesień AP i DPA podjął się wiceminister obrony Janusz Zemke. Stwierdził: “Jest tam sformułowanie, że głowice z resztkami sarinu nie stanowiłyby większego zagrożenia, czyli że jednak zagrożenie stanowiły, na szczęście mniejsze". Być może upór Polaków, że znaleźli broń masowego rażenia, wiąże się z tym, iż kierowane przez min. Szmajdzińskiego i gen. Dukaczewskiego WSI głodne są sukcesu - zwłaszcza po ostatnich aferach z dziwnymi transakcjami w handlu bronią, błędami w zabezpieczeniu polskich interesów podczas przetargu na uzbrojenie irackiej armii (sprawa Ostrowski Arms i Bumaru) czy “dziką lustracją" (i zablokowaniem nominacji generalskiej dla pułkownika Mieczysława Tarnowskiego).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2004