Reklama

Wolno mi tęsknić za piłką nożną

Wolno mi tęsknić za piłką nożną

08.04.2020
Czyta się kilka minut
Miesiąc minął od ostatnich dużych imprez sportowych – skądinąd imprez, które (jak np. świetny mecz Atalanty Bergamo z Valencią w piłkarskiej Lidze Mistrzów) wiązały się nie tylko z kibicowskimi emocjami, ale także z zarażaniem się koronawirusem przez sąsiadów z trybun.
W

W tym czasie podjęto zrozumiałe decyzje o przełożeniu na przyszły rok futbolowych mistrzostw Europy czy igrzysk olimpijskich. Wiele sportowych instytucji, skonfrontowanych z perspektywą utraty dochodów ze sprzedaży biletów czy transmisji telewizyjnych, ograniczyło pensje pracowników – choć często pomijało przy tym najlepiej zarabiające gwiazdy (wypada jednak podkreślić, że znalazły się takie, które same zredukowały własne pensje, a także – jak polscy piłkarze Jakub Błaszczykowski czy Robert Lewandowski – przekazały szczodre datki na walkę z COVID-19). Po tym miesiącu wiadomo już: nie wszystkie instytucje sportowe przetrwają obecny kryzys.

Najmocniej rzuca się w oczy skwapliwość, z jaką przedstawiciele wielkich lig piłkarskich dyskutują o możliwości dokończenia sezonu – z pewnością bez publiczności, być może w ramach jednej wielkiej kwarantanny dla biorących udział drużyn. Krytycy podobnych koncepcji mówią, że samo ich zgłaszanie w chwili, gdy wokół dziesiątki tysięcy ludzi walczą o życie, jest niemoralne. Z drugiej strony jednak: poczucie więzi i azylu, jakie daje sport, radość i zachwyt związane z możliwością śledzenia zmagań jego bohaterów, może być w tym czasie źródłem nadziei i wsparcia na równi z obcowaniem z dziełami kultury. O nadzieję i wsparcie z pewnością warto zadbać. ©℗


CZYTAJ WIĘCEJ:

Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych i publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w pisaniu o piłce nożnej i o stosunkach polsko-żydowskich. W redakcji od...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]