Wojtyła z ołtarzy na billboardy

Profanacja czy strzał w dziesiątkę? Komentuje Artur Sporniak
Czyta się kilka minut
Billboard z Karolem Wojtyłą / facebook.com/TwojeCodzienneWybory
Billboard z Karolem Wojtyłą / facebook.com/TwojeCodzienneWybory

Z plakatów zawadiacko uśmiecha się Karol Wojtyła. Na głowie ma papieską piuskę, ale zamiast białej sutanny ciemny garnitur z jasną koszulą i krawatem. Obok hasło: „Twój kandydat w codziennych wyborach”. Poniżej jeszcze jedno: „Zawsze razem, nigdy przeciw sobie!”. Pomysłodawcą i realizatorem tej kampanii billboardowej na ulicach Warszawy jest finansowane przez miasto Centrum Myśli Jana Pawła II; stylistyką nawiązuje ona do plakatów wyborczych. Na stronie Centrum informacja o akcji, także w formie politycznych sloganów: „Sztab wyborczy, sympatycy i miłośnicy zapraszają do złożenia podpisu pod kandydaturą Karola Wojtyły w zbliżających się Twoich codziennych wyborach. Dołącz do wydarzenia i tym samym złóż deklarację poparcia dla postulatów głoszonych przez Jana Pawła II! Do godziny 21:37 2 kwietnia 2015 zbierzmy 100 tysięcy podpisów, tak żeby Karol Wojtyła znalazł się na oficjalnej liście kandydatów, którzy doradzają Ci w codziennych dylematach”.

Billboard z Karolem Wojtyłą / facebook.com/TwojeCodzienneWybory

Czy to ma sens?

Ma. Autorzy kampanii mieszają porządki: religijny i polityczny, co jest pomysłem ryzykownym, ale robią to inteligentnie i z poczuciem humoru. Wojtyła z wysokości ołtarzy, gdzie doznaje czci jako święty, ale jest daleki od naszej codzienności, został przeniesiony w sferę, w którą zaangażowana jest nasza emocjonalność. O pomyleniu porządków jednak nie może być mowy: hasła, choć brzmią jak slogany polityczne, niosą głęboką treść – są z innego wymiaru. Ta prowokacja powoduje, że zwracamy uwagę na przekaz. Ostatecznie trafia on w jedną z naszych największych słabości – w powszedni koniunkturalizm i bezmyślność: na co dzień postępujemy tak, jak inni postępują, nie bierzemy za własne życie odpowiedzialności. Wojtyła jest wymagającym przewodnikiem życia, dlatego nauczyliśmy się go trzymać na dystans: właśnie na ołtarzach.

Czy akcja odniesie sukces?

Już w internecie pojawiły się głosy, że narusza „uczucia religijne”. To nieporozumienie, które moim zdaniem bardziej potwierdza fakt naszego nabożnego (i wygodnego) dystansu do Wojtyły, niż troski o wcielanie w codzienne życie wartości mu bliskich.

 

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”