Wojna, której nie było

Jest rok 1941. Wojska polsko-niemieckie zdobywają Moskwę. Ku radości Rosjan, szczęśliwych z obalenia komunizmu, polski ułan nadziewa na szablę głowę Lenina. To nie sen, to mogło się zdarzyć – gdyby w 1939 r. Polska podjęła inną decyzję...
Czyta się kilka minut

...a przynajmniej tak mogło być w bardzo barwnej wersji wydarzeń proponowanej przez Piotra Zychowicza. W jego książce „Pakt Ribbentrop–Beck” scenariusz został nakreślony jasno: wystarczyło zacisnąć zęby i wejść w zgniły kompromis z Hitlerem, aby zamiast potwornej okupacji czekała nas imperialna przyszłość.

Wyobraźmy sobie tylko: nie ma strzałów na Westerplatte, Polska zbroi się i czeka – po czym, w 1941 r., razem z Hitlerem uderza na Stalina, niosąc na Wchód ideę prometejską. Wdzięczni Ukraińcy i Białorusini przyjmują wolność z rąk polskich. Po upadku Moskwy ZSRR rozsypuje się jak domek z kart. A potem? Dzięki mądrej polityce nie uczestniczymy w Holokauście, z oczywistych względów nie wybucha też powstanie warszawskie. Gdy do gry wkraczają Stany Zjednoczone, następuje kulminacja napięcia. Odsłaniając karty, zadajemy podstępny cios w plecy naszemu niemieckiemu sojusznikowi. Wojnę kończymy jako faktyczni hegemoni Europy Środkowej, odzyskując granice sprzed 1772 r. Rzeczpospolita jest wielonarodowa, syta i spokojna o honor, bo historię piszą zwycięzcy.

Pomimo wielu wad tej książki, jednej rzeczy nie można Zychowiczowi odmówić: ma odwagę wyłożyć swe tezy czarno na białym i robi to efektownie. Za narrację publicystyczną płaci się jednak wysoką cenę. Redaktor miesięcznika „Uważam Rze Historia” przypisując oponentom emocjonalne usprawiedliwianie decyzji Józefa Becka, sam nie ustrzega się przed błędem zbytniego zaangażowania. Zychowicz często sięga po chwyty retoryczne i w wykluczających się alternatywach pyta: lepiej ginąć za honor czy bronić racji stanu? A we wstępie pisze: „Na poparcie tezy o konieczności zawarcia przymierza z Niemcami mam kilka milionów argumentów. Argumentem takim jest bowiem każdy zamordowany przez okupantów obywatel Polski” – tu można mieć wrażenie, że nie o debatę historyczną chodzi, ale o emocjonalny szantaż.

Zychowicz podjął się celu ambitnego: totalnego przemeblowania naszego wyobrażenia o II wojnie światowej. Niestety to nie argumenty, ale ich autor wybija się na plan pierwszy książki. Sam często podkreśla, że nie jest mu straszna żadna krytyka, ponieważ działa w sprawie większej niż własna popularność. W rzeczywistości wszystko sprowadza się do starej jak machiawelizm tezy, że polityka stoi ponad moralnością, a w historii państw i narodów tylko jedna rzecz jest bezcenna: przetrwanie. Dla Zychowicza to ostateczny i niepodważalny powód, dla którego warto było „sprzymierzyć się z diabłem przeciw szatanowi”. Niestety, stojąca za tą myślą podbudowa przypomina księgę życzeń i gdybań. Na poparcie tak odważnych tez potrzeba czegoś więcej niż streszczenia w popularnej formie debaty, która rozgorzała wśród historyków na przełomie lat 70 i 80.

Książka „Pakt Ribbentrop–Beck” nie wnosi bowiem do historiografii nic nowego także w kwestii oryginalności pomysłów. Co gorsza, Zychowicz niewygodne scenariusze często pomija. A co, gdyby tendencje izolacjonistyczne w USA wzięły górę? Albo gdyby Hitler, dzięki surowcom z ZSRR szybciej niż Amerykanie zbudował bombę atomową? Na wiele podobnych pytań nie znajdziemy tu odpowiedzi. A szkoda, bo zapowiadało się na coś więcej.


PIOTR ZYCHOWICZ „Pakt Ribbentrop–Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki”, Wyd. Rebis 2012.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2012