Reklama

Włochy: nie mówmy już o tym

17.02.2009
Czyta się kilka minut
Eluana Englaro zmarła nagle. Jak to możliwe: po 17 latach od wypadku motocyklowego, z którego wyszła co prawda z życiem, ale nigdy już nie odzyskała przytomności, a jej stan wegetatywny uznano za nieodwracalny?
P

Przerywając 6 lutego jej sztuczne karmienie, lekarze mówili, że kobieta będzie umierać z głodu i pragnienia ponad tydzień, może nawet dwa. Tymczasem Eluana odeszła czwartego dnia. Dlaczego ci, którzy modlili się o ocalenie jej życia, na wiadomość o śmierci nie dziękowali Bogu, że skrócił jej cierpienia, lecz rzucili podejrzenie, że ktoś przyspieszył jej zgon? To jedno z wielu pytań, które pozostały po tej zbiorowej psychodramie; jedno z wielu i pewnie nawet nie najważniejsze.

Tandeta telewizyjna...

Nazajutrz jeden z publicystów zaryzykował twierdzenie, że sprawa Eluany Englaro będzie dla Włoch pierwszej dekady XXI w. tym, czym dla ostatnich dziesięcioleci ubiegłego stulecia było porwanie i zamordowanie Aldo Moro: narodową tragedią. Po tygodniu można mieć jednak wrażenie, że "było, minęło" i że nikt nie chce wracać do tematu...

6611

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]