Władza poległa na energetyce wiatrowej

Rząd chce uwolnić budowę elektrowni wiatrowych – tylko że nie tych, co trzeba.
Czyta się kilka minut
Stanislaw Bielski/REPORTER /
Stanislaw Bielski/REPORTER /

Pracuje nad zmianami w prawie budowlanym, dzięki którym przydomową turbinę o wysokości do 12 metrów będzie można postawić wyłącznie na podstawie zgłoszenia. Takich instalacji w całym kraju jest zaledwie… 69.

Mikrowiatrakami w ogródkach zajmuje się ta sama władza, która 6 lat temu uśmierciła energetykę wiatrową w skali całego kraju. Od 2016 r. obowiązuje „zasada 10H” – w promieniu 10-krotnie większym niż wysokość nowej turbiny nie może być zabudowań mieszkalnych, lasów i żadnych form ochrony przyrody. W praktyce farmę wiatrową da się u nas zbudować tylko na morzu. Tu zresztą też od lat słyszymy wyłącznie zapowiedzi.


ZOBACZ TAKŻE:

RACHUNEK ZA OGRZEWANIE POLSKI. Problemów z węglem, które tej zimy czekają półtora miliona domów, rząd mógł uniknąć. Teraz katastrofa grozi też naszej polityce klimatycznej >>>>


Straciliśmy miliardy złotych, spalamy dodatkowe miliony ton węgla w elektrowniach i zablokowaliśmy sobie możliwość korzystania z nowoczesnych turbin (bardziej efektywnych niż to, co stoi na polskich polach). Wprawdzie 5 lipca rząd zdecydował o liberalizacji „zasady 10H”, ale Sejm od dwóch miesięcy trzyma ją w zamrażarce. Powodów jest wiele: od wewnętrznych podziałów w koalicji, przez lobby węglowe, po obawę o to, że zaniedbane sieci przesyłowe nie wytrzymają dodatkowego prądu z wiatraków. Władza, która potrafi być boleśnie skuteczna i forsować ustawy w kilka godzin, na energetyce wiatrowej ewidentnie poległa. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Zapowiedzi, czyli zero w skali Beauforta