Kibicowaliśmy Edwardowi Augustynowi, kiedy rozsyłał 135 maili w sześciu językach do kardynałów elektorów. Stawialiśmy, że odpowie może 5-6. Wyszło znacznie lepiej, przyszły 43 odpowiedzi – do lektury niektórych z nich zapraszamy na naszą stronę.
Nasz redakcyjny watykanista zweryfikował bądź uzupełnił w ten sposób swój prywatny wielki arkusz dotyczący poglądów członków kolegium kardynalskiego. Przez ostatnie dni, w których powstawał jego tekst w dziale Temat Tygodnika, Edward opowiadał nam o rozmaitych algorytmach służących do eliminacji kandydatów i spekulowania, kto ma realną szansę zmienić sutannę czerwoną na białą – papieską.
Kiedy ten numer ukazuje się w kioskach (i urządzeniach Paczkomat), kardynałowie są już zamknięci (cum clave – pod kluczem). W środę odbędzie się jedno głosowanie, w kolejnych dniach po cztery – aż do skutku. Któregoś dnia w końcu zobaczymy biały dym i poznamy... no właśnie, kogo: Jana Pawła III, Benedykta XVII, Franciszka II, a może, dajmy na to, Piusa XIII? Czy to będzie kontynuator, czy rewolucjonista, duszpasterz czy administrator, starzec czy 50-latek?
Edward ma swoje typy i ich nie ukrywa, pisze też o tych, którzy papieżem na pewno nie zostaną (w jednych przypadkach: szkoda, w innych: całe szczęście). Opisuje też metody wpływania na wybór głowy Kościoła – te, które odeszły do historii (cesarskie weto) i te bardzo nowoczesne (wysoko pozycjonowana i umiejętnie zredagowana strona „The College of Cardinals Report” streszczająca poglądy „papabili”). Pewne jest tylko to, że sprawdzi się stare włoskie przysłowie: „po grubym papieżu przychodzi chudy”, czyli: kolejny na pewno będzie inny.
Tym z Państwa, którzy zastanawiają się, skąd wziął się tak wielki autorytet papieża, zapraszam do tekstu Moniki Białkowskiej w dziale Wiara. Prymat papieża – pisze nasza nowa autorka – korzenie ma w soborze jerozolimskim z udziałem samych apostołów. To wtedy sam Paweł z Tarsu (mimo że miał rację w wynikłym sporze) uznał, że wiążąca dla rodzącego się Kościoła jest wypowiedź Piotra. Dlatego dzisiaj „cały świat wstrzymuje oddech, żegnając jednego i czekając na kolejnego następcę św. Piotra”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















