Jest rok 1926, ruch surrealistyczny dopiero się narodził, jeszcze nie zaczęły się wewnętrzne podziały i spory. Niespełna trzydziestoletni Louis Aragon jeszcze nie wstąpił do partii komunistycznej i nie stał się sztandarowym jej działaczem. Powstaje książka liryczna, choć zupełnie nie sentymentalna, kronika paryskich wędrówek będąca zapisem codzienności uniezwyklonej i feerią języka. To rzecz „pisana w stanie łaski”, zauważa słusznie w posłowiu Jan Gondowicz. Pasaż Opery (wkrótce zresztą zburzony), jeden z krytych paryskich pasaży, które niedługo zafascynują Waltera Benjamina, i park Buttes-Chaumont stają się sceną, na której poeta buduje nowoczesny mit miasta. Piękny przekład Artura Międzyrzeckiego ukazał się po raz pierwszy 44 lata temu w PIW-owskiej serii „Współczesna Proza Światowa”. Wznowienie, w doskonałym opracowaniu graficznym, przypomina o czasach świetności tej serii i tej oficyny. ©
Louis Aragon „Wieśniak paryski”, przeł. Artur Międzyrzecki, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2015
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















