Warto walczyć
 o bazy NATO

Szef dyplomacji zapewnia, że nie proponował Wielkiej Brytanii układu: zgoda na cięcia świadczeń socjalnych dla Polaków na Wyspach w zamian za wsparcie dla bazy NATO w Polsce. Chcę mu wierzyć, ale pamiętajmy, że kwestia baz NATO wiąże się ściśle z polską racją stanu.
Czyta się kilka minut
Koszary Bałtyckie podczas ceremonii zmiany Dowódcy Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego. Szczecin, 13.08. 2015 r. / / Fot. Lukasz Szelemej/East News
Koszary Bałtyckie podczas ceremonii zmiany Dowódcy Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego. Szczecin, 13.08. 2015 r. / / Fot. Lukasz Szelemej/East News

W 1997 r. NATO podpisało z Rosją „Akt założycielski”. Sojusz zobowiązał się, że nie przeniesie na terytorium nowych członków „znacznych sił”. Ci mieli poczucie, że są niepełnowartościowi, ale też ich armie odstawały od standardów Sojuszu.

Czasy się zmieniły. Polska odrobiła lekcję. Wojsko zostało przebudowane, zlikwidowano pobór, zmodernizowano sprzęt, dostosowano procedury. Żołnierze zdali test bojowy w Iraku i Afganistanie.

O większą obecność wojsk NATO polscy politycy zabiegali od lat. Dużo udało się zrobić. W Radzikowie powstaje część amerykańskiej tarczy antyrakietowej, w Szczecinie jest dowództwo wielonarodowego korpusu, a w Bydgoszczy sojusznicze centrum szkolenia. Na polskich poligonach stale ćwiczą jednostki z różnych państw. Ale gra się toczy o stałą obecność żołnierzy i większą infrastrukturę. Punktem odniesienia dla polityków są dotychczasowe bazy w Niemczech.

Dziś podział na stare i nowe NATO nie powinien obowiązywać. Francja i Niemcy nie chcą jednak słyszeć o bazach w Polsce. Boją się konsekwencji ze strony Rosji. Pamiętajmy, że Sojusz nie ma armii, jest silny siłą swoich członków. Pierwsze skrzypce grają USA, drugie – Wielka Brytania. Jeśli Polska przekona je do swoich racji, wschodnia flanka Sojuszu zostanie wzmocniona, nawet przy sprzeciwie Paryża czy Berlina. I na takie decyzje warto czekać po lipcowym szczycie NATO w Warszawie.   ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2016