Wajrak nam uwłacza

„TP” 22 / 2014
Czyta się kilka minut

Jestem stałym czytelnikiem „TP”. Zdziwił mnie wywiad z Adamem Wajrakiem, przeprowadzony przez red. Michała Olszewskiego. W wywiadzie przedstawiono poglądy pana Wajraka bez argumentów innych stron. Według dziennikarza społeczeństwa lokalne to w zakresie ochrony przyrody nic nie rozumiejąca masa, którą trzeba zarządzać odgórnie. W Polsce trzeba tylko chronić przyrodę, a myśliwi to mordercy.

Niech pan Wajrak przypomni sobie, co zrobiono w Niemczech (Bawaria) z jedynym żyjącym tam niedźwiedziem, który zniszczył kilka uli. Co zrobiono we Francji z watahą wilków, która tam zawędrowała i zjadła kilka owiec. Proponuję, by redakcja przeprowadziła wywiady z rolnikami, którym wilki zjadły całe stada owiec, dziki zniszczyły plony, a bobry zamieniły łąki w bagna.

Adam Wajrak zachwyca się olbrzymimi drzewami w Puszczy Białowieskiej, ale niech pokaże w tym naturalnym lesie odnowienia naturalne dębów szypułkowych, jesionów czy też klonów. Są naturalne odnowienia grabu, olchy, brzozy – gatunków, których tzw. zwierzyna płowa nie zagryza. Zarówno Puszcza Białowieska, jak i wiele innych obiektów przyrody to zbiorowiska roślin i drzew żywych. By przetrwały, nie wystarczy tabliczka z nową nazwą i ogrodzenie. Obiekty te wymagają ochrony czynnej.

Być może w Tatrzańskim Parku Narodowym trzeba ograniczyć napływ turystów, a w Białowieskim ograniczyć liczbę roślinożerców. Trzeba mieć wizję ochrony przepięknych drzewostanów dębowych w tej Puszczy. Obecnie musimy myśleć o odnowieniach dębowych w Puszczy, by przyszłe pokolenia też mogły podziwiać potężne dęby, a nie tylko leżące martwe drewno z rosnących obecnie „olbrzymów leśnych”.

W wywiadzie czytamy o wstrzymaniu budowy obwodnicy drogowej Augustowa, ale ani słowa o tym, że tej obwodnicy nie zbudowano w innym miejscu. Mieszkańcami i ich problemami można się nie przejmować.

Wracając zaś do społeczności lokalnych, w wielu miejscach naszego kraju starają się one racjonalnie zarządzać swoimi sprawami, w tym ochroną przyrody. Traktowanie nas jako nic nie rozumiejących „miejscowych” uwłacza nam wszystkim, mieszkającym poza dużymi aglomeracjami.


OD AUTORA WYWIADU:

Jestem zdziwiony tą fundamentalną krytyką, ponieważ Pańskie przemyślenia pokrywają się w dużej mierze z tezami mojego rozmówcy. Macie Panowie np. identyczne zdanie na temat stosunku Polaków do dzikiej przyrody. Jak rozumiem, zabolał Pana szczególnie fragment, w którym Adam Wajrak mówi o stosunku lokalnych społeczności do ochrony przyrody. Proszę jednak zwrócić uwagę, że w tym samym wywiadzie Wajrak podkreśla, że ów stosunek SIĘ ZMIENIA. Argumentem nie do podważenia jest stosunek „miejscowych” do terenów chronionych. Zazwyczaj traktowane są one jak niechciany ciężar, czemu sprzyja też brak odpowiednich regulacji.

Nie ma Pan racji, pisząc o Augustowie. Budowa obwodnicy postępuje, jest już gotowa ponad połowa trasy. Nie dodaje Pan też, że gdyby nie upór lokalnego samorządu i GDDKiA, trasa ta byłaby gotowa już kilka lat temu.

Michał Olszewski

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2014