W sprawie Manify

„TP” 12/12
Czyta się kilka minut

W swoim komentarzu na temat warszawskiej Manify – przyznającym rację wielu postulatom feministek, ale krytycznym wobec wyrażania ich wulgarnym i dyskryminacyjnym językiem – red. Michał Okoński nie wspomina o analogicznych wydarzeniach w pozostałych ośmiu miastach polskich. Ja nie byłem w Warszawie, natomiast uczestniczyłem w Manifie krakowskiej. Nie byłem organizatorem; byłem jednym z uczestników, nie jedynym w gronie sześćdziesięcioletnich feministów.

Hasłem przewodnim było „Dość arogancji państwa wobec kobiet”. Manifa 2012 minęła, hasło pozostało i jest wskazówką do dalszego działania na rzecz kobiet – a wraz z nimi mężczyzn, dzieci, całego społeczeństwa. Za hasłem stoją postulaty; zainteresowanych odsyłam do http://manifakrakow.blox.pl/html. Organizatorzy Manify krakowskiej nie zapomnieli o uchodźcach oraz imigrantach płci obojga, o mniejszościach narodowych i seksualnych. Oni także wchodzą w skład społeczeństwa RP, czy się to komuś podoba, czy nie. Nawet jeżeli nie mają obywatelstwa polskiego, to żyją obok nas i współtworzą polską rzeczywistość.

Manifa 2012 to nie tylko marsze w dziewięciu miastach. Były także towarzyszące im wydarzenia okołomanifowe, adresowane i dostępne dla wszystkich, którzy chcą mieć pełnię obrazu i dojść do własnego zdania na ten temat. Czy ruszą w pochodzie 2013 r., czy będą obserwatorami na chodnikach ulic lub przed ekranami telewizorów, czy będą wyrażać swoją dezaprobatę, to pozostaje do indywidualnej decyzji każdego człowieka.

Trudno cytować tu wszystkie hasła Manify krakowskiej. Zainteresowani nimi, a nieznający ich mogą przeczytać je na licznych zdjęciach zamieszczonych w internecie. Nie są one ani wulgarne, ani wyrażone językiem dyskryminacji. W końcu nieśli je ci, którzy prędzej sami są dyskryminowani niż dyskryminujący.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2012