/ AHMAD AL-RUBAYE / AFP / EAST NEWS
Nawet 400 osób mogło już zginąć w Bagdadzie i innych miastach kraju, gdzie od 1 października trwają tłumne demonstracje przeciw bezrobociu, korupcji i rosnącym wpływom z zagranicy. W minioną niedzielę parlament przyjął dymisję premiera Adela Abdula Mahdiego; nie uspokoi to raczej protestujących, rozczarowanych całą rządzącą klasą polityczną. Bunt – znajdujący też wyraz w licznych muralach, jakie w tych dniach powstają w Bagdadzie (na zdjęciu) – to głównie sprawa ludzi młodych. Coraz częściej porównuje się go do „arabskiej wiosny”. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















