Reklama

Usłyszeć i umrzeć?

Usłyszeć i umrzeć?

11.04.2006
Czyta się kilka minut
Antonio Florio kocha muzykę. I Neapol, miasto kontrastów, w którym uroczy chaos, swoista anarchia w stylu życia krzyżuje się z pięknem architektury i spuścizną bogatej historii. Artysta od lat, krok po kroku, odtwarza dźwiękową historię miasta.
Cappella de'Turchini
F

Francesco Provenzale (1624-1704) to bez wątpienia jedna z najważniejszych postaci włoskiego baroku drugiej połowy XVII wieku. Całe życie związany z Neapolem, stał się architektem muzycznego oblicza miasta, prekursorem tzw. neapolitańskiej szkoły operowej. Bez jego niezwykłej inwencji melodycznej i dramaturgicznego nerwu z pewnością nie powstałaby ponad setka oper młodszego od Provenzale o blisko cztery dekady Scarlattiego (1660-1725), mistrza gatunku. Niesłusznie przez lata był niedoceniany, dopiero ostatnio narodził się dla publiczności po raz wtóry. A jednym z ojców chrzestnych tego wydarzenia był Antonio Florio.

Zrazu nic nie zapowiadało, że Florio stanie się jednym z najbardziej interesujących restauratorów dawnej muzyki południowych Włoch. Naukę gry na fortepianie i wiolonczeli w rodzinnym Bari uzupełnił wszak studiami kompozycji u Nino Roty. W tym samym czasie zainteresował się jednak autentycznym instrumentarium barokowym i miast tworzyć muzykę przyszłości, jął odkrywać dzieła przeszłości. Między kolejnymi koncertami założonej przez siebie w 1987 roku La Cappella de'Turchini i sesjami nagraniowymi dla wytwórni Opus 111/Na?ve, w której od lat nagrywa historycznie cenny, a wykonawczo wysmakowany cykl "Tesori de Napoli", odwiedza archiwa, wygrzebuje kolejne manuskrypty i starodruki, wnikliwie je bada (najczęściej w duecie z muzykologiem Dinko Fabrisem), by wreszcie nadać im brzmieniowy, a w przypadku dzieł operowych - również sceniczny kształt.

Nie oznacza to jednak, że artysta preferuje styl muzealny, pozbawiony świeżości i pełen groteskowej dbałości o historycyzm. Świadectwem postawy otwartej wobec dawnego repertuaru są realizacje operowe. Obok "Lo schiavo di sua moglie", "La colomba ferita" (obsypane nagrodami krytyki nagranie z 1997 r.) oraz "La stellidaura vendicante" Francesco Provenzale - muzycznych rarytasów, przeznaczonych nie tylko dla wytrawnych koneserów barokowej opery, Florio przygotował odważne inscenizacje kompozycji twórców młodszych o kilka dekad od Provenzale, sytuowanych już między barokiem i klasycyzmem: Leonarda Vinci (1690-1730), Gaetano Latilli (godne polecenia nagranie "La finta Cameriera"), Francesco di Majo i Giovanniego Paisiella.

Zarówno specyfika miasta portowego, jak i położenie geograficzne pozwalały w Neapolu współistnieć wielu nacjom basenu Morza Śródziemnego. Przenikanie się kultur nomadów i zwyczajów miejscowych oraz właściwe Włochom umiłowanie zabawy przyczyniło się do powstania repertuaru, który badacze wiążą z licznymi neapolitańskimi feste, zarówno tymi ze sfery sacrum, jak i profanum. Florio i Cappella de'Turchini na płycie "Festa Napoletana" z 1999 roku podjęli udaną próbę dokumentacji tej fascynującej, wielobarwnej muzyki, która znakomicie oddaje wielokulturową atmosferę niegdysiejszego Neapolu. Warto to nagranie uzupełnić płytą "Napolitane", na której znajdują się przykłady lżejszej muzyki świeckiej z drugiej połowy XVI w., odbijającej się często dalekim echem w repertuarze karnawałowym czasów późniejszych. Z drugiej strony koniecznie trzeba sięgnąć po album "Per la Nascita del Verbo", aby i w bożonarodzeniowych kantatach Cristofaro Caresany poszukać wpływów twórczości iberyjskiej.

Florio ze swoim zespołem zwrócił się niedawno w stronę muzyki Giovanniego Battisty Pergolesiego. "Stabat Mater" - ostatnie, a zarazem najbardziej znane dzieło przedwcześnie zmarłego twórcy, jest przykładem kompozycji przejmującej, w której następuje doskonała symbioza słów i muzyki. Na nagranej w zeszłym roku płycie artysta prowadzi rzecz gestem zdecydowanym, starannie kreśląc afekty i błyskotliwie różnicując narrację, w której posępne, pełne bólu fragmenty prześwietla frazami niemal triumfalnymi. Wyzwala przy tym w śpiewaczkach - Marii Grazii Schiavo i Stéphanie d'Oustrac - najgłębsze pokłady wrażliwości i dramaturgiczny potencjał. Pięknie rysowane linie głosów, subtelne towarzyszenie lekko matowego brzmienia smyczków w "Quando corpus morietur" musi być wystarczającą rekomendacją tego nagrania.

W Krakowie artysta wystąpi dwukrotnie. Na inauguracyjnym koncercie festiwalu Misteria Paschalia z Arte dei Suonatori poprowadzi oratorium "La Passione di Ges? Cristo Signor Nostro" Antonio Caldary. Z kolei w Wielkanocny Poniedziałek Florio stanie za pulpitem własnej La Cappella de'Turchini. Zabrzmią wówczas "Motetti e concerti" Vivaldiego z Marią Grazią Schiavo.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]