Reklama

Ładowanie...

Ukradli nam piwowarka

Ukradli nam piwowarka

11.01.2004
Czyta się kilka minut
Artykuł Amerykanina Davida Morrisa “Z pewną taką...", opublikowany w dodatku “Reklama - zwierciadło dusz" (“TP" nr 50/03), rzucił mnie i moim zapyziałym kolegom z marketingu trochę światła na istotę polskiej reklamy... Autor, chwaląc reklamę Polleny 2000, pisze, że firma ta chyba już nie istnieje. Jednocześnie gani Atlasa za to, że “zaatakował z nacjonalistycznej nuty, z ciężkim poczuciem humoru i nie powtórzył sukcesu Polleny" - czyli istnieje (od siebie dodam, że Atlas w 2002 r. osiągnął ponad miliard zł przychodu i 125 mln zł czystego zysku). Takie wnioskowanie Autora pokazuje, że pojęcie sukcesu i porażki działań marketingowych jest w ujęciu amerykańskim (przynajmniej tym, prezentowanym przez Morrisa) inne niż w Europie. W tej sytuacji nie dziwi, że posługiwanie się melodią “Ody do radości" w reklamie Atlasa może być przejawem nacjonalizmu. Oczywiście, europejskiego.
D

David Morris myli też symbol marki z logo firmy (bocian nie jest logo Atlasa), co dla “specjalisty od marek konwergentnych" wydaje się być nowym standardem. Wszystko jednak staje się jasne, gdy autor pisze o reklamie piwa: “Nurt historyczny, wykorzystywany dziś na przykład przez piwo Warka (ukradli nam Warkę)...". Otóż w reklamie skradziono nie Warkę, nawet nie piwo Warka, lecz piwowarka, czyli młodego piwowara. Taki żart.

David Morris daje wielokrotnie dowody, że można pisać o reklamie, rozumiejąc wszystko na opak lub rozumiejąc nic. Czekamy teraz na inne amerykańskie teksty, których autorzy rozumieją przynajmniej coś.

SZARLOTTA ZGIERSKA, dział marketingu, Atlas SA

***

Taki duży Atlas i tak się przejął. Może krzywe amerykańskie oko wypatrzyło słaby punkt...

A zupełnie serio: nie wątpię w sukces rynkowy i finansowy firmy Atlas. Wzmianka w moim artykule nie dotyczyła przychodów firmy, tylko sposobu komunikacji. Co do elementów narodowych, proszę nie wykręcać kota ogonem. Atlas wyjątkowo silnie odwołuje się do polskich symboli i hymn europejski niczego tu nie zmieni, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę dopisany do niego tekst. A i dominująca w liście zjadliwość wobec amerykańskich speców od reklamy jest delikatnym objawem ksenofobii, którą to Atlas pewnie nazwałby polską dumą.

Teraz szczegóły: nie miałem na myśli firmy produkującej Pollenę 2000, bo ta oczywiście istnieje i ma się świetnie, tylko produkt, który może jeszcze jest w sklepach, z pewnością jednak od dawna nie ma go w blokach reklamowych. “Ukradli nam piwo Warka/piwowarka" na “ukradli nam Warkę" zmieniła redakcja “TP", za co nie ponoszę odpowiedzialności i zawiadamiam, że doceniam dowcip językowy twórców tej reklamy. A bocian, hm, nie jest logo Atlasa, prawda, ale maskotką firmy. Za tę pomyłkę przepraszam. Życzę dalszych rynkowych sukcesów.

DAVID MORRIS

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]