W nocie informującej o przyznaniu prof. Tadeuszowi Chrzanowskiemu doktoratu honoris causa Politechniki Krakowskiej ("TP" nr 12/05) znalazło się określenie: "znakomity naukowiec i pisarz". Czy określenie znanego historyka sztuki, eseisty, jednego z ostatnich, którzy potrafią tak pięknie i mądrze pisać po polsku? "Naukowcy" to tacy szeregowi badacze. Tadeusz Chrzanowski jest znakomitym uczonym. I pisarzem z pogranicza nauki i literatury. Zenon Klemensiewicz kiedyś tłumaczył: "I nieporozumieniem jest traktować wyraz naukowiec jako synonim wyrazu uczony. Każdy uczony jest naukowcem, ale tylko stosunkowo bardzo nieliczni naukowcy wznoszą się na poziom uczonego, tzn. pracownika nauki, który zdobyczami twórczego wysiłku przyczynia się do postępu swojej dyscypliny". Profesor Chrzanowski przyczynił się do postępu nie tylko swojej dyscypliny. Na wielu polach swobodnie się porusza. Nawiasem: Hugo Steinhaus, sławny matematyk obdarzony niebywałym słuchem językowym, nie znosił powojennego "naukowca". Żartował: "Naukowiec to taki, co wymyślił ten wyraz!" I dodawał definicję: "Naukowiec - nauk owiec".
ADAM WIERCIŃSKI (Opole)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














