To tylko konwencja

„TP” 40/12
Czyta się kilka minut

Chciałbym wejść w polemikę z krytycznym tonem Pana Michała Olszewskiego w sprawie oceny otrzęsin w gimnazjum salezjańskim („Lubin i okolice”). Nie będąc w żaden sposób związany z gimnazjum lub salezjanami chciałbym stanąć w obronie dyrektora. Jako młody człowiek wielokrotnie byłem „chrzczony” na różnych obozach młodzieżowych. Musiałem czołgać się po piasku, chodzić po szyszkach, jeść koktajle z przypraw i całować „pierścień Neptuna” (nadmorskie obozy) zrobiony z pasty do zębów etc. Podczas żadnego z tych wydarzeń (które, wydaje mi się, mogę uczciwie porównać do otrzęsin gimnazjalistów salezjańskich) nie poczułem się poniżony, ponieważ wszyscy uczestnicy wiedzieli i respektowali, że to zabawa. Rozumiem, że nie jest to kultura wysoka, ale mimo wszystko konwencja prostej zabawy stwarza fundamentalną różnicę wobec wojskowej „fali”, gdzie zachowanie jednej strony jest skierowane na poniżenie. Nie mam żadnego powodu, aby wątpić, że również w przypadku gimnazjum salezjańskiego całe zdarzenie mieściło się w ramach zabawy.

Z wyrazami szacunku

Grzegorz Biziel


OD AUTORA:
Pozwolę sobie jednak pozostać na stanowisku, że istnieje wyraźna różnica między chodzeniem po szyszkach a zlizywaniem bitej śmietany z kolan dyrektora placówki. A przykładów otrzęsin, które przeradzają się w akty poniżania i okrucieństwa, jest niestety w ostatnich latach zbyt wiele. Myślę, że pisałby Pan inaczej, gdyby zamiast czołgania się po piasku starsi koledzy zaaplikowali Panu „spłuczkę”.
MICHAŁ OLSZEWSKI

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2012