Dzięki poprawce wniesionej przez frakcję EPL, do której należą PO i PSL, Parlament Europejski uznał polską Tarczę Wschód za flagowy projekt obronny Unii. PiS nie mógł się za bardzo sprzeciwić dofinansowaniu systemu ochrony polskiej granicy i poprawkę poparł, po czym w głosowaniu nad całością rezolucji apelującej o wzmocnienie bezpieczeństwa Europy wyraził sprzeciw. Tłumacząc, że jej treść ma rzekomo zmierzać ku rozmiękczaniu NATO i rozbijaniu sojuszu z USA oraz przenosić władzę nad decyzjami obronnymi Polski z Warszawy do Brukseli.
Tarcza Wschód dla Europy
Nic takiego w rezolucji nie ma. Podkreśla ona, że „Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność w ramach NATO”, oraz potwierdza znaczenie współpracy UE-NATO w wymianie informacji i wzmacnianiu potencjału odstraszającego. W tekście mamy też wezwanie do „rozwoju w pełni zdolnego do działania europejskiego filaru NATO, który byłby w stanie działać autonomicznie, gdy zajdzie taka potrzeba”.
To aluzja, w innym miejscu wyrażona wprost, do strategii Donalda Trumpa, który od miesięcy grzmi na temat państw od czasu upadku Związku Sowieckiego oszczędzających na swoich budżetach obronnych i de facto chowających się za plecami USA. Waszyngton ma już tego dość, zwłaszcza w sytuacji, w której oś jego głównego konfliktu cywilizacyjnego już dawno przesunęła się z Europy w stronę nowego rywala – Chin. By go osłabić, potrzebny jest reset z Putinem, dla nas nieakceptowalny.
Rezolucja PE to w zasadzie zwieńczenie starań PiS, nawołującego od lat o przebudzenie Europy w obliczu działań agresywnej Moskwy – tyle że w Polsce mamy wybory, a to wszystko zmienia.
PiS przed wyborami Rosji się już nie obawia
Prymat polityki krajowej i logika kampanii wyborczej nie pozwalają na jakikolwiek konsensus, nawet w obliczu realnego zagrożenia ze strony Rosji, czyli imperium, które nigdy nie zaakceptuje w pełni niepodległej Polski. Oczywiście, druga strona naszego politycznego sporu też nie jest święta i gdy tylko trzeba przyznać, że to za Mariusza Błaszczaka zaczęto prawdziwe zbrojenia Polski, będące dziś wzorem dla Europy (co wyraźnie podkreśla amerykański prezydent), od razu wyciągany jest Macierewicz.
Dziecinni w swym zacietrzewieniu są ci nasi politycy, niezależnie skąd przychodzą na Wiejską. Jednak postawa PiS, który cały swój kapitał polityczny postawił na niestabilnego Donalda Trumpa, to przejście na inny poziom. Mam nadzieję, że nie jest to wstęp do osobliwej wersji balu na Titanicu.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















