W obronie kolegi stanął Kornel Morawiecki. Argumentował: Kukiz jest parlamentarzystą zaledwie trzy miesiące – w niedawnym zaś życiu był „ekspresyjnym artystą”.
Genialne! Jednak moja propozycja idzie dalej: na cały Sejm spójrzmy jak na happening! Artystowskie laboratorium nieskrępowanych eksperymentów! Pamiętacie, jak Julita Wójcik obierała w Zachęcie ziemniaki? Toż to kicz w zestawieniu z posłanką Pawłowicz, która w ławach poselskich pochłaniała kebab z sałatką. To był dopiero performance! Naturalistyczne zderzenie obsesji konsumowania z pogrążoną w kryzysie liberalną demokracją. Niech się schowają Żmijewscy i inne Althamery z ich przekombinowanymi instalacjami wideo. A pamiętacie, jak Jarosław Kaczyński trzymał na mównicy tablet, z którego do narodu przemawiał prof. Gliński?
W innych krajach sztuka wyprzedza rzeczywistość. U nas polityka wyprzedziła nawet sztukę! ©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















